Polscy tenisiści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski zmierzą się z broniącymi tytułu amerykańskimi braćmi Bobem i Mikem Bryanami w grupie A kończącego sezon turnieju deblistów ATP World Tour Finals, który w dniach 21-28 listopada odbędzie się w Londynie.

Zdjęcie

Mariusz Fyrstenberg (z lewej) i Marcin Matkowski /AFP
Mariusz Fyrstenberg (z lewej) i Marcin Matkowski
/AFP
Z kolei w grupie B Łukasz Kubot i Austriak Oliver Marach spotkają się m.in. z drugim deblem świata Kanadyjczykiem Danielem Nestorem i Serbem Nenadem Zimonjicem.

Fyrstenberg i Matkowski zakwalifikowali się do imprezy z szóstego miejsca w rankingu ATP "Doubles Race", a Bryanowie mają zapewnioną pierwszą pozycję na koniec sezonu, niezależnie od wyników uzyskanych w londyńskiej O2 Arena. Pozostałymi rywalami tych par będą Czech Lukas Dlouhy i Leander Paes z Indii (nr 3.) oraz Austriak Juergen Melzer, Philipp Petzschner (nr 12.).

- To prawie pokrywa się z naszą +grupą marzeń+, a jedyne czego brakło do szczęścia, to Nestor i Zimonjic zamiast Bryanów. Bracia mają za sobą bodaj najlepszy sezon w karierze i są naprawdę bardzo mocni, ale z drugiej strony kilka razy już z nimi wygraliśmy, więc może i tym razem postaramy się o niespodziankę. Jednak ostatnio lepiej nam szło z Nestorem i Zimonjicem, których pewnie pokonaliśmy dwa razy z rzędu. Jednak nie mamy powodów do narzekań, bo wybór i tak jest mocno ograniczony. W mastersie nie ma słabych rywali, grają najlepsi z najlepszych. Dlatego nie możemy się oglądać na innych, tylko musimy liczyć na siebie i grać na 100 procent możliwości - powiedział Fyrstenberg.

Reklama

Polacy wygrali w październiku w Azji z kanadyjko-serbskim deblem w dwóch półfinałach w Pekinie i Szanghaju, ale później ponieśli porażkę w finale w Wiedniu. Mają z nimi bilans 5-7, natomiast z Amerykanami 5-10.

- Od dawna dobrze znamy wszystkich rywali, a jedyną niewiadomą jest tak naprawdę forma Petzschnera. Nie grał nigdzie chyba od US Open, a teraz wraca po kłopotach ze stawem skokowym. Powroty po poważnych kontuzjach są zawsze trudne. Jednak trzeba pamiętać, że obok siebie będzie miał nieobliczalnego Melzera, który gra fantastyczny sezon i był blisko mastersa także w singlu. Zresztą co by nie mówić, to chyba nie przez przypadek wygrali razem Wimbledon - dodał Fyrstenberg.

Zgodnie z regulaminem Melzer i Petzschner zagrają w mastersie dzięki temu, że wygrali na trawiastych kortach w Wimbledonie, jeden z czterech turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema i są sklasyfikowani powyżej 20. lokaty. Pozostali uczestnicy to siedem najwyżej notowanych par w rankingu.

W grupie B, z Kubotem i Marachem (nr 5.) oraz Nestorem i Zimonjicem (2.), znaleźli się Mahesh Bhupathi z Indii i Białorusin Maks Mirnyj (3.) oraz Wesley Moodie z RPA i Belg Dick Norman (7.).

Do półfinałów ATP World Tour Finals awansują po dwie najlepsze pary z każdej grupy.

Wyniki losowania ATP World Tour Finals debli:

grupa A

Bob Bryan, Mike Bryan (USA, nr 1.)

Lukas Dlouhy, Leander Paes (Czechy, Indie, 4.)

Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski (Polska, 6.)

Juergen Melzer, Philipp Petzschner (Austria, Niemcy, 8.)

-

grupa B

Daniel Nestor, Nenad Zimonjic (Kanada, Serbia, 2.)

Mahesh Bhupathi, Maks Mirnyj (Indie, Białoruś, 3.)

Łukasz Kubot, Oliver Marach (Polska, Austria, 5.)

Wesley Moodie, Dick Norman (RPA, Belgia, 7.)

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Allen Iverson przeżywa mecze Sixers i chce wrócić do NBA

    Słynny amerykański koszykarz 36-letni Allen Iverson oznajmił, że chce wrócić do ligi NBA, którą opuścił przed dwoma laty. Jego obecność na trybunach podczas meczów drugiej rundy play... więcej