Reprezentacja USA w piłce nożnej po 17-godzinnym locie przyleciała w poniedziałek do Johannesburga. W swym pierwszym meczu mistrzostw świata 12 czerwca Amerykanie zagrają z Anglikami.

Zdjęcie

Bob Bradley po przylocie do RPA /AFP
Bob Bradley po przylocie do RPA
/AFP
- To będzie dla nas najważniejsze spotaknie pierwszej fazy turnieju finałowego. Potrzebujemy sporo czasu na aklimatyzację, dlatego już tutaj jesteśmy - powiedział na lotnisku Tambo trener zespołu Bob Bradley.

Bezpośrednio z lotniska Amerykanie, eskortowani przez policję, pojechali autokarem do luksusowego ośrodka Irene Country Lodge położonego między Johannesburgiem i Pretorią, który będzie ich bazą podczas mistrzostw świata. Podróż z lotniska do hotelu zajęła im 25 minut.

Reklama

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Władze NBA ogłosiły najlepsze piątki sezonu zasadniczego

    Najbardziej wartościowy koszykarz NBA LeBron James (Miami Heat) oraz najskuteczniejszy gracz Kevin Durant (Oklahoma City Thunder) zostali wybrani do pierwszej piątki sezonu zasadniczego -... więcej