Cracovia - Zagłębie Lubin 0-3 w 1/8 finału Pucharu Polski

Cracovia przegrała u siebie z Zagłębiem Lubin 0-3 (0-3) w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Podopieczni Piotra Stokowca w ćwierćfinale zmierzą się z Koroną Kielce.

Puchar Polski - wszystkie mecze i wyniki

Reklama

W poprzednim sezonie obie drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie, lecz ani razu żadna z ekip nie cieszyła się z trzech punktów. "Pasy" z "Miedziowymi" dwukrotnie remisowali 1-1, a w grupie spadkowej ich mecz zakończył się wynikiem 2-2.

Błyskawicznie, już w 4. minucie, Zagłębie objęło prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, sędzia dopatrzył się faulu Michala Siplaka na Bartoszu Kopaczu. Piłkarze "Pasów" i trener Probierz protestowali, ale arbiter pozostał niewzruszony. Do piłki podszedł Jakub Świerczok i pewnym strzałem w prawy róg bramki, mimo parady Michala Peszkovicia, wyprowadził gości na prowadzenie.

W 12. min nieprzyjemne uderzenie w twarz przyjął Sasa Balić. Obrońca "Miedziowych" sprawiał wrażenie wyraźnie zamroczonego i potrzebował interwencji sztabu medycznego. Gdy wydawało się, że będzie konieczna pierwsza w tym meczu wymuszona zmiana, zawodnik wrócił na plac gry.

W kolejnych minutach przewaga należała do Cracovii, ale ani Jakub Wójcicki, ani Adam Deja nie znaleźli drogi do bramki. Prostopadłego podania szukał także Siplak, ale na śliskiej murawie zabrakło mu wyczucia i precyzji.

Wreszcie do ataku zerwało się Zagłębie, a akcja zaczęła się od klasowego podania Świerczoka, W pole karne wpadł Bartłomiej Pawłowski, ale został wypchnięty razem z piłką i wywalczył tylko rzut rożny, z którego nic nie wynikło.

Po chwili, po centrze w polu karnym, w zamieszaniu odnalazł się Adam Matuszczyk, ale futbolówka po jego instynktownym dostawieniu nogi, przeszła obok słupka.

Cracovia wreszcie stworzyła doskonałą sytuację na zdobycie wyrównującej bramki. W dogodnej sytuacji z prawej strony pola karnego znalazł się Javier Hernandez. Piłka spadła mu na "nos", ale co z tego. Napastnik "Pasów" źle złożył się do strzału, nieodpowiednio ułożył stopę i piłka nawet nie trafiła w światło bramki, tylko wyszła za linię końcową.

Napastnicy Zagłębia bawili się z dziurawą defensywą Cracovii, czego efektem w 25. minucie było podwyższenie prowadzenia na 2-0. Sylwester Lusiusz źle wybił piłkę i przejął ją Pawłowski. Następnie podał do Patryka Tuszyńskiego, który odegrał mu futbolówkę. Były zawodnik Malagi pewnym strzałem pokonał Peskovicia.

Fatalnie grająca Cracovia została zraniona po raz trzeci. Po kolejnym kornerze, Kopacz z wielką łatwością wygrał pojedynek z Ołeksijem Dytiatjewem. Środkowy obrońca, podczas krycia, zachowywał się jak junior i Kopacz pewnym strzałem głową pokonał bramkarza.

Wykorzystując krótką przerwę w grze, poirytowany Michał Probierz przywołał do siebie Jaroslava Mihalika i Deję, instruując zawodników, jak powinni się ustawiać, by Cracovia wróciła do gry. Piłkarską złość w najmniej pożądany sposób wyładował Hernandez, który został ukarany żółtą kartką.

W 44. min "Pasy" stanęły przed szansą z rzutu wolnego z ok. 30 metrów. W pole karne dośrodkował Hernandez, najwyżej wyskoczył Helik, ale strzelił obok lewego słupka.

Cracovia miała wielkie szczęście w doliczonym czasie gry! Fatalne zachowanie obrońców krakowian sprawiło, że zgrana przez Pawłowskiego piłka trafiła do Świerczoka, ale piłkarz Zagłębia nieznacznie chybił i piłka trafiła w słupek.

Ostatnie słowo przed przerwą mogło należeć do gospodarzy. Helik ambitnie powalczył o piłkę przy linii końcowej i jeszcze zdołał dograć, ale Sergei Zenjov nie zamknął akcji strzałem.

W 50. min przed szansą stanął Krzysztof Piątek, ale jego strzał z półobrotu okazał się niecelny. Cracovia próbowała zatrzeć fatalny występ w pierwszej części, ale w 58. minucie sytuacja "Pasów" jeszcze się pogorszyła. Ołeksij Dytiatjew ostro sfaulował Jarosława Kubickiego i słusznie wyleciał z boiska. Mimo gry w osłabieniu Cracovia próbowała zagrozić bramce strzeżonej przez Martina Polaczka. W 70. minucie dobrze z rzutu rożnego dośrodkował Adam Deja. "Główka" Piątka była minimalnie niecelna.

"Miedziowi" nie forsowali tempa i jak najmniejszym nakładem sił chcieli "dowieźć" wynik do końca. Swój cel osiągnęli bez większych problemów.

W ćwierćfinale Zagłębie zmierzy się z Koroną Kielce.

Cracovia - Zagłębie Lubin 0-3 (0-3)

Bramki: 0-1 Świerczok (4. z karnego), 0-2 Pawłowski (25.), 0-3 Kopacz (35.)

Żółte kartki: Cracovia - Jakub Wójcicki, Michal Siplak, Javier Hernandez, Adam Deja. Zagłębie Lubin: Lubormir Guldan.

Czerwona kartka: Cracovia - Ołeksij Dytiatjew (58-faul).

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów: 3406.

Zobacz raport meczowy na żywo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje