• 1 .FC Barcelona (22 pkt.)
  • 2 .Valencia CF (18 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (16 pkt.)
  • 5 .Sevilla FC (16 pkt.)
  • 6 .CD Leganés (14 pkt.)
  • 7 .Real Sociedad San Sebastián (13 pkt.)
  • 8 .Villarreal CF (13 pkt.)

Wołowski: Barca Pany!

- Nie liczę na prezenty - mówił Pep Guardiola. Gracze Villarrealu nie posłuchali trenera Barcelony. Pokonali Real Madryt 3:2 i dzięki porażce "Królewskich" Barca została mistrzem Hiszpanii po raz 19. W niedzielę szpaler na Majorce

W ten sposób wyprawa na Majorkę zmienia się w wycieczkę dla Barcelony, choć Pep Guardiola powołał na nią wszystkich najlepszych. Barca może tylko śrubować rekordy: największej liczby zdobytych punktów i bramek.

Reklama

To dzień wielkiego triumfu dla trenera debiutanta, który wyrzucił z drużyny RonaldinhoDeco po to, by z drużyny-rozbitka stworzyć najpiękniej grający zespół w Europie. Guardiola nie ugiął się pod gradem komplementów, który spadł na drużynę już jesienią. Wytrwale powtarzał, że przepustką do historii są tytuły, a nie wrażenia artystyczne. Tytuły właśnie przyszły, a jeszcze za dwa tygodnie przed Barcą finał Ligi Mistrzów.

Drużyna Guardioli jest w skali światowej fenomenem, wielki triumf 6:2 nad Realem na Santiago Bernabeu kończyła z ośmioma wychowankami w składzie. Dzieciaki z La Masia okazały się fundamentem mistrzowskiej drużyny. Można się spierać, czy większy udział z zwycięstwach miał Lionel Messi (23 gole, 5 asyst), czy Andres Iniesta (4 gole, 9 asyst), ale mózgiem drużyny jest Xavi Hernandez (6 goli, 16 asyst) i to nie podlega dyskusji. Z 35 meczów ligowych zagrał w 34, w 33 w podstawowym składzie.

Xaviego nie dotyczyły rotacje bez względu na rangę spotkania. On dyktował tempo akcji, decydował, czy piłka ma trafić do Messiego, czy Iniesty, a może bezpośrednio do Eto'o. Kameruńczyk zdobył 28 bramek i miał jedną asystę, co jasno wskazuje jaka jest jego rola w drużynie. Drużynie, która w najdoskonalszy sposób opanowała szybką wymianę piłki, ale i bez niej nigdy nie czuła się bezradna. Brak kontaktu z futbolówką trwał zwykle kilka sekund, a stowarzyszenie maluchów (Xavi, Iniesta, Messi, Alves) wsparte przez Toure potrafiło grać pressingiem nie przystającym do ich możliwości fizycznych. Atak jest dla nich czymś naturalnym, ale drużynę wyjątkową zrobiła z nich gra defensywna.

Do tego doszło odrodzenie Henry'ego, który poczuł, że ...CZYTAJ CAŁY TEKST I DYSKUTUJ NA BLOGU DARKA WOŁOWSKIEGO!

Dowiedz się więcej na temat: Pep Guardiola | Dariusz Wołowski | FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje