• 1 .FC Barcelona (22 pkt.)
  • 2 .Valencia CF (18 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (16 pkt.)
  • 5 .Sevilla FC (16 pkt.)
  • 6 .CD Leganés (14 pkt.)
  • 7 .Real Sociedad San Sebastián (13 pkt.)
  • 8 .Villarreal CF (13 pkt.)

Real szuka na ośmiu frontach

Kibice Realu Madryt niemal codziennie dowiadują się o nowym planowanym transferze włodarzy z Santiago Bernabeu. Na razie jednak ambitne cele dobrze się sprzedają tylko w hiszpańskich mediach i niewiele z tego wynika.

Po zamianie trenera z Fabio Capello na Bernda Schustera i zakontraktowaniu czterech nowym piłkarzy (Metzelder, Pepe, Saviola i Dudek) dyrektor sportowy Predrag Mijatovic nie ustaje w poszukiwaniu kolejnych gwiazd "blancos".

Reklama

Osiem wielkich nazwisk w notesie Serba to głównie pomocnicy. Numerem jeden na tej liście jest Kaka, ale chyba tylko niepoprawni optymiści wierzą w to, że fenomenalny Brazylijczyk jeszcze tego lata opuści AC Milan. "Rossoneri" pozostają nieugięci w negocjacjach i nawet ostatnia, kosmiczna oferta (55 milionów euro + Baptista i Cassano!!) nie wywarła na nich większego wrażenia.

Kolejnym na liście Mijatovica jest rodak Kaki - Alexandre Pato, o którego pozyskanie "Królewscy" walczą z ... Milanem. Internacional Porto Allegre domaga się za swojego piłkarza 20 milionów euro, ale według ostatnich doniesień "La Gazzetta dello Sport" młody reprezentant "canarinhos" już związał się pięcioletnią umową z triumfatorami Ligi Mistrzów i jest wielce prawdopodobne, że i na tym polu działacze z Bernabeu polegną.

"Mission Impossible" wydaje się również ściągnięcie z Chelsea Arjena Robbena lub Michaela Ballacka mimo oferowanych działaczom "The Blues" za każdego z tych piłkarzy aż 40 milionów euro. Stosunki między tymi klubami nie są bowiem najlepsze, a to za sprawą młodej gwiazdy Feyenoordu Royston Drenthe, o którego właśnie walczą oba zamożne kluby. Real proponował na nadzieję kadry "pomarańczowych" 13 milionów euro i kiedy klub z Rotterdamu praktycznie zaakceptował transfer, do gry wkroczyła Chelsea. Feyenoord natychmiast podbił cenę o pięć milionów i trudno się dziwić, że takie działanie nie przypadło do gustu działaczom z Madrytu, efektem czego jest zawieszenie rozmów.

Mijatovic nie załamuje rąk i jego nowymi pomysłami transferowymi są Lucho Gonzalez z FC Porto i Samir Nasri z Olympique Marsylia. 26-letniego Argentyńczyka mistrzowie Portugalii wycenili na 25 milionów euro, a chęć pozyskania popularnego "el comendante" wyrażają także Valencia i Olympique Lyon. Z kolei 20-letni Nasri, który ma już za sobą debiut w reprezentacji Francji, wyceniany jest przez Olympique Marsylia zgodnie z kalendarzem, czyli za każdy rok - milion euro...

Najświeższym celem "Królewskich" jest jednak 24-letni Rafael van der Vaart - utalentowany, ale często zbyt porywczy wychowanek Ajaxu, który od dwóch lat rządzi i dzieli w linii pomocy Hamburgera SV. "Jeśli będziemy go chcieli, kupimy go" - zapewnia Bernd Schuster. "Powodzenia!" - pozostaje tylko dodać...

INTERIA.PL/Marca
Dowiedz się więcej na temat: Real

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje