-
-
Wtorek, 17 stycznia (12:26)
Drużyna 19. kolejki Primera Division
19. kolejki Primera Division potwierdziła, że gdyby 20-latkowie Iker Muniain, (Athletic Bilbao) i Isco (Malaga CF) grali w Barcy, bądź Realu Madryt, już dawno mieliby na koncie debiuty w pierwszej reprezentacji Hiszpanii. Zapraszamy na podsumowanie wydarzeń z ostatniej kolejki najlepszej ligi świata!
Piłkarze Betisu cały mecz grali na Camp Nou tak, jak normalne zespoły są w stanie przez 30-40 minut - walczyli na całej powierzchni boiska, gonili za każdą piłką, starając się przeciąć każde podanie, a po przejęciu piłki natychmiast rzucali się do kontrataku dużą grupą zawodników. Wysoko ustawiona linia obrony "Verdiblancos" wyglądała wręcz na prowokację, aż prosiło się o zagrywanie prostopadłych podań do szybkich napastników "Blaugrany", jednak jakimś cudem obrońcy Betisu nie pozwalali rywalom znajdować się w sytuacjach sam na sam z bramkarzem. Mimo ambitnego nastawienia już po kwadransie podopieczni Pepe Mela przegrywali 0-2 i wydawało się, że w spotkaniu mistrza Hiszpanii z beniaminkiem na większą sensację się nie zanosi.
Być może w takiej sytuacji poddałby się każdy inny zespół, ale nie Betis. Nagła strata bramek rozsierdziła gości, wyraźnie odtąd przeważających. Trzyosobowa formacja defensywy Barcelony nie radziła sobie z kombinacyjną grą Jorge Moliny, Rubena Castro, Jeffersona Montero oraz Roque Santa Cruza i już po kilku minutach drugiej połowy na tablicy widniał rezultat 2-2. Na twarzach piłkarzy, trenera i kibiców "Bordowo-granatowych" odmalowywało się niedowierzanie.
Paradoksalnie, wyrównujące trafienie przyszło Betisowi zbyt szybko - Barcelona nagle oprzytomniała, rozpoczęła huraganowe ataki i miała sporo czasu na przełamanie bohatersko walczącej defensywy rywali. Kluczową bramkę na kwadrans przed końcem meczu zdobył Alexis Sanchez, który również przy poprzednich trafieniach gospodarzy odegrał istotną rolę. Grający już wtedy w dziesiątkę Betis dobił z rzutu karnego Leo Messi, było to drugie trafienie Argentyńczyka w tym spotkaniu. Zdobywca "Złotej Piłki" z pewnością na nie czarował, ale też i nie rozczarował swoim występem.
Real Madryt - dobry wynik do złej gry
Zdecydowanie mniej intensywny, choć równie dramatyczny bój stoczył na Majorce Real Madryt. Liderowi Primera Division w pierwszej części spotkania niemal nic nie wychodziło. Gospodarze pozwalali rywalom wymieniać liczne podania w poprzek boiska, udaremniając dopiero wyraźne próby przedarcia się pod pole karne. "Królewskim" brakowało kreatywności, schodzili do szatni, przegrywając 0-1. Wkrótce po zmianie stron gospodarzy podwyższyli prowadzenie, ale asystent sędziego popełnił koszmarny błąd - zasygnalizował spalonego, podczas gdy uciekający obrońcom Realu Madryt napastnik Mallorki w momencie podania ewidentnie ciągle znajdował się na własnej połowie.
Real, ustawiony przez Jose Mourinho bardzo ofensywnie, zwietrzył swoją szansę. Do wyrównania doprowadził Gonzalo Higuain, wykorzystując pomysłowe dogranie Mesuta Oezila, a na kilka minut przed końcowym gwizdkiem rozstrzygające trafienie zaliczył efektywny Jose Callejon. Mallorca ma prawo czuć się skrzywdzona przez arbitra; po odwróceniu losów spotkania Real przystąpi do pucharowego dwumeczu z Barceloną w bojowych nastrojach, ale kibice "Blancos" mogą się niepokoić o formę Cristiano Ronaldo i Xabiego Alonso, zupełnie bezbarwnych w kolejnym meczu. Na coraz lepiej dysponowanych wyglądają za to Higuain i Oezil.
Masowe rotacje gubią Valencię
Trzecia drużyna ligi miała więcej przyzwoitości niż Barcelona czy Real Madryt - zagrała słabo, to i honorowo przegrała, w zasadzie nawet poważnie nie zagrażając bramce Realu Sociedad. Odpowiedzialnym za drugą ligową porażkę na Estadio Mestalla czytelnicy "Superdeporte", lokalnej, walenckiej sportowej gazety, uznali trenera Unaia Emery'ego, który postanowił dać odpocząć kilku podstawowym zawodnikom, przemęczonym po dość intensywnym okresie meczów ligowych i pucharowych.
Samej idei rotowania składem trudno coś zarzucić, problemem była skala zmian. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra użytkownicy hiszpańskich serwisów sportowych komentowali, że to nie są rotacje, tylko mutacje. Valencia faktycznie wyglądała na jakiegoś mutanta, ze źle poukładanymi najważniejszymi narządami. Zawodnicy zwyczajowo będący kolegami z ławki rezerwowych na boisku nie potrafili sklecić prostej akcji. Zespół z San Sebastian, kilka dni wcześniej upokorzony porażką 1-6 z Realem Mallorca w Pucharze Króla, o wiele swobodniej operował piłką, solidnie się bronił i niebezpiecznie kontrował, głównie dzięki Danielowi Estrada i Antoaine Griezmannowi, autorowi jedynej bramki.
Nowe Atletico, stare Bilbao
Estadio Mestalla pożegnało Unaia Emery'ego gwizdami, Estadio Vicete Calderon oklaskami i wiwatami uhonorowało Diego Simeone. Atletico Madryt pod wodzą nowego trenera nabrało charakteru, agresywna i bezkompromisowa gra przyniosła zwycięstwo 3-0 nad Villarrealem, również znajdującym się w rękach nowego szkoleniowca. Grą "Rojiblancos" dyrygował Diego, polotu nadawał jej niekonwencjonalnymi podaniami Adrian Lopez, a Radamel Falcao stwarzał nieustanne zagrożenie i poprawił swój strzelecki dorobek o dwa gole. Kto wie, może przyjście Simeone oznacza, że obecny sezon dla Atletico nie jest jeszcze całkowicie stracony...
Również 3-0 Bilbao pokonało Levante, dzięki czemu Baskowie wskoczyli na piątą pozycję w tabeli i są już tylko o cztery punkty od strefy Ligi Mistrzów. W tym sezonie jeszcze tak wysoko nie byli. Niemal wszystkie akcje "Granotes" rozbijały się o Fernando Amorebietę i Javiego Martineza, przemianowanego przez trenera Marcelo Bielsę na stopera.
Tradycyjnie dobrze wypadł Iker Muniain, podobnie jak jego rówieśnik Isco w przegranym po dramatycznej końcówce przez Malagę meczu ze Sportingiem Gijon. Gdyby obaj dwudziestolatkowie grali w Realu Madryt albo FC Barcelonie, z pewnością mieliby już za sobą debiuty w dorosłej reprezentacji Hiszpanii. Jeśli jednak utrzymają obecną formę, selekcjoner Vicente del Bosque może zabrać ich na nadchodzące Mistrzostwa Europy.
Drużyna 19. kolejki Primera Division według INTERIA.PL:
Jedenastka kolejki: Roberto Jimenez (Saragossa) - Daniel Estrada (Sociedad), Javi Martinez (Bilbao), Alejandro Galvez (Sporting), Filipe Luis (Atletico) - Antoaina Griezmann (Sociedad), Diego (Atletico), Adrian Lopez (Atletico) - Alexis Sanchez (Barcelona), Radamel Falcao (Atletico), Leo Messi (Barcelona).
Ławka rezerwowych: Javi Varas (Sevilla), Fernando Amorebieta (Bilbao), Isco (Malaga), Michu (Rayo Vallecano), Muniain (Bilbao), Jose Reyes (Sevilla), Gonzalo Higuain (Real Madryt).
Nagroda im. neuronów lustrzanych - Angel Dealbert. Neurony lustrzane, najważniejsze odkrycie neurobiologii w ostatnich dekadach, umożliwiają automatyczne naśladowanie pewnych gestów - np. bezwolne odpowiadanie uśmiechem na uśmiech. U Angela Dealberta system neuronów lustrzanych musi być wyjątkowo rozwinięty. Defensor "Nietoperzy" stanął na drodze nacierającego z piłką Imanola Aguiretxe, który jednak poślizgnął się w polu karnym Valencii i upadł na murawę. Dealbert zareagował natychmiast - również się wywrócił.
Real od rana do nocy! Bądź na bieżąco i zaprenumeruj wszystkie informacje na jego temat!
Barca na okrągło! 24 h na dobę! Nie przegap żadnego newsa! Zaprenumeruj informacje na jej temat!
Artykuł pochodzi z kategorii: Primera Division
Zobacz również
-
W czwartek do Korei Południowej wyleciała delegacja Zakopanego. 27 maja w Gangwon rozpocznie się 48. Kongres Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, na którym zapadnie decyzja, gdzie w 2017... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Marcin Malinowski będzie w kolejnym sezonie nadal grał... więcej
-
Wojciech Szczęsny to bramkarz dość ekscentryczny.... więcej
-
Mając za sobą traumatyczne doświadczenia Barcelona i... więcej
-
Libero Agata Sawicka i przyjmująca Joanna Frąckowiak... więcej
-
W czwartek do Korei Południowej wyleciała delegacja... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
styl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Motoryzacja
-
Motoryzacja
-
Motoryzacja
-
Sport
-
Motoryzacja
-
Polska Lokalna
-
Sport
-
Motoryzacja
-
Facet
-
Polska Lokalna
-
Nowe technologie
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (39)
Dodaj komentarz~riki tiki -
Zgłoś do usunięcia Link
Najlepszej ligi swiata hahahahahahahahahhahahha.....panowie redaktorzy Wam juz sie w d...ch za przeproszeniem poprzewracalo...poza srealem i farsa nic juz nie widzicie...najlepsza liga swiata jest liga angielska.koniec.
~mat -
Zgłoś do usunięcia Link
Angielska liga najlepsza? C. Ronaldo y Fabregas olali ja z gory na dol, a ilu Hiszpanw czy Niemcow gra w Anglii?
~obiektywny -
Zgłoś do usunięcia Link
P*R*O*P*G*A*N*D*A Więcej obiektywizmu Panie redaktorze!! Najlepszą liga Świata jest liga Angielska, Wystarczy spojrzeć na oficjalny ranking lig i więcej nie pisać takich głupot!!!
~barca -
Zgłoś do usunięcia Link
Jestem zagorzalym kibicem barcelony ale uwazam za CR7, Di Maria i Iker powinni byc w tej jedenastce.
~zonkerss -
Zgłoś do usunięcia Link
najlepsza liga świata ?? bo grają tam Barca i Real ?? policz sobie najsilniejsze drużyny w Anglii i w Hiszpanii. śmiech na sali HAHAHAHAHAHAAHHAHAHA człowieku zastanów się co piszesz...
~Maiditista -
Zgłoś do usunięcia Link
KRULESKI REAL MARDIT ZDECYDOWANOM DRURZYNOM TEJ KOLEJKI, WYGRYWAJOM Z KARZDYM I SOM NA PJERSZYM MIEJSCU, WYNIK MUWI SAM ZA SIEBIE, HALLA MARDIT!
~kibicc -
Zgłoś do usunięcia Link
Do Autora tekstu: co robi w jedenastce kolejki sanchez i messi? to jest chyba jakies nieporozumienie? Sanchez hmm może nie grał źle ale załapanie sie do 11 kolejki to gruba przesada... A messi to chyba za nazwisko tutaj jest, nic nie grał, oglądałem cały mecz Barcelony i messi po prostu nie istniał, zabierali mu obroncy betisu piłkę jak dziecku. pozdrawiam
~ju 186 -
Zgłoś do usunięcia Link
Najlepsza to bedzie gdy przynajmniej cztery zespoly beda walczyc o tytul mistrzowski, a rok w rok nic tylko Real i Barcelona
~Hub -
Zgłoś do usunięcia Link
Najlepsza liga to liga Angielska no i oczywiscie Polska Ekstraklasa;p
~asd -
Zgłoś do usunięcia Link
a co tam messi robi? strzelil dwie bramki ale raczej za duzo to w meczu nie pokazal