• 1 .Manchester City (22 pkt.)
  • 2 .Manchester United (20 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (17 pkt.)
  • 4 .Watford FC (15 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (13 pkt.)
  • 6 .Arsenal Londyn (13 pkt.)
  • 7 .Burnley FC (13 pkt.)
  • 8 .Liverpool FC (13 pkt.)

Wenger: Szczęsny jest numerem jeden. Chyba że zmienię zdanie

Fala krytyki spadła na bramkarza Arsenalu Londyn Wojciecha Szczęsnego po fatalnym błędzie, który popełnił w meczu z Southampton. "Kanonierzy" wygrali aż 6-1, a reprezentant Polski został uznany najgorszym zawodnikiem spotkania.

W końcówce pierwszej części meczu Szczęsny nie złapał piłki po dośrodkowaniu Jasona Puncheona. Futbolówka wypadła z rąk Polakowi z czego szybko skorzystał Daniel Fox. Angielskie media surowo oceniły fatalną interwencję Szczęsnego i radzą trenerowi Arsenalu Arsenowi Wengerowi, żeby w następnym spotkaniu postawił na Włocha Vito Mannone.

Reprezentant Polski wrócił do gry po dwóch meczach przerwy spowodowanej kontuzją żeber. Błąd w starciu z Southampton nie zachwiał wiary menedżera "Kanonierów" w umiejętności Szczęsnego. "Wojciech jest numerem jeden. Chyba że zmienię zdanie. Dlatego wrócił do podstawowego składu" - powiedział Wenger na oficjalnej stronie internetowej Arsenalu.

"Nie można zmieniać bramkarza za każdym razem, kiedy popełni prosty błąd, bo w końcu będziesz miał trzech złych golkiperów. Zaufanie jest potrzebne" - dodał szkoleniowiec "Kanonierów".

Wenger z uznaniem wypowiedział się o roli Vito Mannone, który z dobrej strony pokazał się w pojedynkach ze Stoke City i Liverpoolem. "To może sprawić, że Wojciech poczuje lekką presję, bo wie że Mannone jest w wysokiej formie" - podkreślił 62-letni Francuz.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Szczęsny | Arsene Wenger | Arsenal Londyn | Premier League

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje