• 1 .Manchester City (16 pkt.)
  • 2 .Manchester United (16 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (13 pkt.)
  • 4 .Tottenham Londyn (11 pkt.)
  • 5 .Liverpool FC (11 pkt.)
  • 6 .Watford FC (11 pkt.)
  • 7 .Newcastle United (9 pkt.)
  • 8 .Huddersfield Town FC (9 pkt.)

Webb przyznał się do błędu!

Howard Webb uderzył się w pierś. W rozmowie z kolegą przyznał, że nie powinien dyktować rzutu karnego w meczu pomiędzy Manchesterem United a Tottenahmem Hotspur.

Sprawa dotyczy sytuacji ze spotkania 34. kolejki Premier League. W polu karnym Tottenhamu upadł Michael Carrick, a sędzia Webb bez wahania podyktował jedenastkę. Angielscy dziennikarze, jak jeden mąż, wydali werdykt, że rzut karny Manchesterowi się nie należał.

Reklama

- Wygralibyśmy, gdyby nie tamta sytuacja - żalił się po meczu trener "Kogutów" Harry Redknapp, ale podkreślił, że nie oskarża sędziego Webba o "ustawienie" spotkania. Felerny rzut karny na bramkę zamienił Cristiano Ronaldo, co uskrzydliło piłkarzy Manchesteru. Ze stanu 0:2 "Czerwone Diabły" doprowadziły do 5:2.

Po spotkaniu, choć nie przed dziennikarzami, Howard Webb przyznał się do błędu. - Rozmawiałem z Howardem. On dobrze wie, że się pomylił - przyznał Dermot Gallagher, były sędzia.

Gallagher starał się bronić swojego kolegę. - Webb myślał, że bramkarz nie zdążył z interwencją. Wydawało mu się, że Carrick dotknął piłki, a później został powalony na ziemie przez Gomesa. Ludzie uważają, że to łatwa do oceny sytuacja, ale wcale tak nie było - wyjaśnił.

- Oskarżanie Webba nie ma żadnego sensu. Na pewno nikomu nie wyjdzie to na dobre, bo mecz dawno się zakończył - dodał Gallagher.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rzut karny | howard | Howard Webb | webb

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje