• 1 .AFC Bournemouth (0 pkt.)
  • 2 .Arsenal Londyn (0 pkt.)
  • 3 .Brighton & Hove Albion FC (0 pkt.)
  • 4 .Burnley FC (0 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (0 pkt.)
  • 6 .Crystal Palace Londyn (0 pkt.)
  • 7 .Everton FC (0 pkt.)
  • 8 .Huddersfield Town FC (0 pkt.)

Liverpool w rękach kibiców?

Kibice Liverpoolu, zorganizowani w Share Liverpool FC, ogłosili w środę, że zgromadzili już 12 proc. kapitału niezbędnego do wykupienia klubu z rąk obecnych właścicieli i mają obiecaną sumę na wykupienie dalszych 11 proc.

Ich stowarzyszenie jest bliskie uzyskania osobowości prawnej - donosi BBC.

Reklama

Kibice liczą na to, że uda im się odkupić klub, jeśli 100 tys. spośród nich zgromadzi kapitał w wys. 500 mln funtów, co odpowiada składce w wysokości 5 tys. funtów "na głowę". Jak dotąd zebrali definitywnie 60 mln funtów i mają obiecane potencjalne dalsze 55 mln.

13 tys. kibiców zaoferowało gotowość wpłacenia sum poniżej 5 tys. funtów.

Według Rogana Taylora - głównego animatora inicjatywy odkupienia klubu z rąk jego właścicieli - Amerykanów Toma Hicksa i George'a Gilletta, uruchomienie internetowych stron stowarzyszenia Share Liverpool FC wywołało odzew w wielu krajach, zaś grupa inicjatywna Share Liverpool FC przygotowuje się do nawiązania rozmów z właścicielami przez swych pośredników.

Amerykanie nie są lubiani przez kibiców Liverpoolu, ponieważ, jak mówi Taylor, "handlują zasłużoną społeczną instytucja, którą jest Liverpool na globalnym rynku kapitałowym w gruncie rzeczy nic o niej wiedząc (i nie troszcząc się o jej najlepiej pojęty interes - PAP)".

Hicks i Gillett kupili klub w 2007 r., ale nieoficjalne doniesienia sugerują, że ich drogi się rozeszły. W myśl warunków, na których przejęli klub, żaden z nich nie może odsprzedać swoich udziałów bez wyraźnej zgody drugiego. Kontrola nad klubem wymaga wykupienia wszystkich udziałów jednego z nich i części udziałów drugiego.

Taylor powiedział BBC, że regulator brytyjskiego rynku usług finansowych bliski jest zatwierdzenia statutu Share Liverpool FC jako stowarzyszenia utrzymywanego przez członków i nie nastawionego na zysk. Pracami stowarzyszenia kierowałby zarząd wybierany na 4 lata. Działalność zarządu nadzorowałby 100-osobowe zgromadzenie kibiców.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: klub | kibice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje