• 1 .AFC Bournemouth (0 pkt.)
  • 2 .Arsenal Londyn (0 pkt.)
  • 3 .Brighton & Hove Albion FC (0 pkt.)
  • 4 .Burnley FC (0 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (0 pkt.)
  • 6 .Crystal Palace Londyn (0 pkt.)
  • 7 .Everton FC (0 pkt.)
  • 8 .Huddersfield Town FC (0 pkt.)

Faworyci bez kasy i prestiżu

Bez żadnego przedstawiciela tzw. wielkiej czwórki rozegrane zostaną w weekend półfinały Pucharu Anglii. Co więcej, w rywalizacji o najstarsze piłkarskie trofeum na świecie pozostało trzech drugoligowców.

West Bromwich Albion - FC Portsmouth (sobota) i FC Barnsley - Cardiff City (niedziela) to pary półfinałowe FA Cup.

Reklama

Ekipa z Portsmouth jest w półfinałach jedynym reprezentantem Premier League. Taka sytuacja nie zdarzyła się od dziesiątków lat.

Półfinaliści obecnej edycji mają w dorobku osiem triumfów w Pucharze Anglii. Ostatni miał miejsce jednak 40 lat temu, kiedy zwyciężył West Bromwich Albion. Ten zespół pięciokrotnie sięgnął po to trofeum, a pozostałe ekipy - raz, w jeszcze bardziej zamierzchłych czasach - Barnsley w 1912, Cardiff - 1927, a Portsmouth - 1939 roku. Walijski Cardiff jest jedynym nie- angielskim klubem, który triumfował w mających 136-letnią historię rozgrywkach.

Jeśli w sobotę WBA wyeliminuje Portsmouth, po raz pierwszy w historii rozgrywek w finale zagrają dwaj drugoligowcy.

Obecna edycja Pucharu Anglii jest niemal rewolucyjna, ponieważ od 1996 roku w tych rozgrywkach zwyciężały drużyny z tzw. wielkiej czwórki - Manchester United, Arsenal Londyn, Chelsea Londyn bądź Liverpool FC.

"Katem" faworytów okazała się ekipa Barnsley, która pokonała Liverpoll i Chelsea. W lidze spisuje się jednak znacznie gorzej i wciąż nie jest pewna utrzymania w drugiej lidze.

"Kłopoty w lidze to jedno, a Puchar Anglii to zupełnie inna sprawa. Na kilka dni ligę wymazaliśmy z pamięci. Skupiamy się na Pucharze Anglii, a te rozgrywki to dla nas w tym sezonie droga od zwycięstwa do zwycięstwa. I niech tak zostanie" - powiedział szkoleniowiec Barnsley Simon Davey.

A na forach internetowych trwa gorąca dyskusja kibiców tego klubu na temat: co lepsze - spaść z ligi i zdobyć puchar, czy utrzymać się, ale nie sięgnąć po prestiżowe trofeum? Odpowiedzi są podzielone.

Barnsley ma jednak u bukmacherów najniższe notowania ze wszystkich półfinalistów. Za funta postawionego na triumf tego zespołu, można wygrać siedem.

Eksperci najwięcej szans na sięgnięcie po Puchar Anglii przyznają FC Portsmouth. Menedżer Harry Redknapp przestrzega jednak: "Byli więksi faworyci od nas i już nie grają w FA Cup. W tym sezonie rola faworytów jest szczególnie trudna".

Cardiff City na londyńskim Wembley zagra po 81-letniej przerwie. Kibice szykują się do wyprawy od wielu dni, a bilety na przejazd autobusem czy pociągiem są towarem pierwszej potrzeby. Z uwagi na olbrzymie zainteresowanie linie kolejowe już zdecydowały się uruchomić dodatkowe połączenia.

Na triumfatora Pucharu Anglii czeka wielki prestiż i ... milion funtów.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Puchar | Puchar Anglii | Cardiff | kasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje