W obronie "Szarotek" poszli do ministra sportu

Polski Związek Hokeja na Lodzie zadecydował o tym, że mistrz Polski - Podhale Nowy Targ musi grać w barażach o udział w Polskiej Lidze Hokejowej. "Szartoki" zgłosiły się do nich, ale sprawiedliwości szukają w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu, a dzisiaj zwróciły się też do ministra sportu Adama Giersza.

MMKS Podhale Nowy Targ, które jest mistrzem Polski i będzie nasz kraj reprezentować w Pucharze Kontynentalnym, po skandalicznej decyzji zarządu PZHL-u wyrzucającym go z ekstraklasy, zgłosił się do barażów, ale niezależnie od tego zamierza dochodzić swoich praw.

Reklama

MMKS Podhale odzyskało miejsce w ekstraklasie, które w 2001 r. przekazało na rzecz spółki Wojas/Podhale. Spółka ta w maju zawiesiła działalność (nie doprowadziła do jej upadłości, by spłacać długi) i oddała miejsce w ekstraklasie prawowitemu właścicielowi.

PZHL ukarał "Szarotki" barażami wskazując na fakt, że MMKS w minionym sezonie grał w I lidze i zajął tam piąte miejsce. Tymczasem w I lidze grali juniorzy i juniorzy młodsi Podhala, a 16 hokeistów MMKS Podhala w barwach Wojasa/Podhale sięgnęło po mistrzostwo Polski. Górale nie chcieli marnować juniorów na beznadziejną jeśli chodzi o poziom Centralną Ligę Juniorów, dlatego wystawili młodzieżowy zespół do I ligi. Już raz za to byli ukarani - najlepsi w Polsce zawodnicy nie mogli walczyć o mistrzostwo Polski na turnieju finałowym w Gdańsku, "bo grali w I lidze".

- Nie mogliśmy dopuścić automatycznie do gry w PLH MMKS/Podhala, gdyż klub ten nie wziął na siebie wierzytelności poprzednika - Wojasa/Podhale - tłumaczy na łamach "Dziennika Polskiego" wiceprezes PZHL-u Rafał Wysocki.

Problem w tym, że MMKS Podhale nie ma nawet podstawy prawnej do spłacania długów istniejącej spółki. Tym bardziej, że sukcesywnie robi to ona sama.

Dzisiaj władze Nowego Targu i MMKS-u zwróciły się z prośbą o interwencję do samego ministra sportu Adama Giersza, który gościł w stolicy Podhala.

"Wyrażamy stanowczy protest przeciw decyzji władz PZHL-u i prosimy Pana Ministra o interwencję w tej bulwersującej dla nas, środowiska hokejowego i licznych kibiców nowotarskich "Szarotek" sprawie. Decyzja ta podjęta przez Zarząd PZHL przy "zielonym stoliku" ma prawdopodobnie na celu zniszczenie ponad 70-letniego dorobku Podhala Nowy Targ, z którego wyszło wielu świetnych zawodników, również olimpijczyków.

Decyzja PZHL-u przeszkadza klubowi MMKS Podhale, samorządowi miasta i powiatu oraz sponsorom w działaniach zmierzających do zabezpieczenia bytu i funkcjonowania drużyny "Szarotek", która w pięknym stylu zdobyła w ostatnim sezonie mistrzostwo Polski." - napisali burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz i Przewodniczący Rady Miasta Lesław Mikołajski.

Samorząd Nowego Targu poinformował również ministra Giersza, że popiera klub MMKS/Podhale w odwołaniu przeciw decyzji PZHL-u nakazującej grę w barażu, jakie klub skierował do Trybunału Arbitrażowego ds. sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim.

W ubiegłym tygodniu przeciw skandalicznej decyzji PZHL-u protestował Nowotarski Klub Olimpijczyka na czele z Czesławem Borowiczem, Walentym Ziętarą, Gabrielem Samolejem, Bogdanem DziubińskimMarkiem Batkiewiczem.

Czytaj również:

Olimpijczycy: Zmiana decyzji lub dymisja PZHL-u!

Skandalu ciąg dalszy: Cztery drużyny o baraż w PLH

Minister sportu zajmie się sporem w polskim hokeju

Dowiedz się więcej na temat: targ | sporty | sport | klub | Nowy Targ | Podhale Nowy Targ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje