Jednolite opłaty za transfery. PZHL podważył sens szkolenia młodych hokeistów

Najnowsza uchwała Zarządu Polskiego Związku Hokeja na Lodzie szokuje, zwłaszcza przedstawicieli klubów, które solidnie pracują z młodzieżą. Wychowanek klubu, który nie ukończył 20 lat, będzie mógł odejść do innego za 15 tys. zł. Z kolei kwota za wychowanka, który ukończył 20 lat, wynosi 35 tys. zł. To śmieszne pieniądze w sporcie, w którym wyszkolenie zawodnika jest bardzo drogie.

9 maja hokejowa centrala wprowadziła zmiany w Regulaminie Współzawodnictwa Sportowego PZHL. I tak: 

Reklama

1) W § 2 ust. 7 otrzymuje brzmienie:

"7. zawodnik-wychowanek - zawodnik, który po raz pierwszy zmienia barwy klubowe, spełniający łącznie następujące warunki:

a) w roku, w którym dokonywana jest zmiana barw klubowych, ukończył lub ukończy co najmniej 16 lat i nie ukończył 23 lat

b) w macierzystym klubie brał udział w grze w okresie co najmniej dwóch sezonów przed zmianą przynależności klubowej

c) uczestniczył we współzawodnictwie sportowym w hokeju na lodzie w Polsce lub za granicą w co najmniej jednym sezonie w okresie trzech sezonów przed zmianą przynależności klubowej. Zawodnik wypożyczony nadal posiada status wychowanka o ile spełnia powyższe warunki. Okres wypożyczenia nie jest zaliczany do okresu wymienionego w lit. b)"

2) W § 59 po ust. 1 dodaje się ust. 1a i 1b w brzmieniu:

"1a. Wysokość ekwiwalentu za wyszkolenie zawodnika-wychowanka, który nie ukończył 20 lat wynosi 15 000 zł zaś za zawodnika, który ukończył 20 lat wynosi 35 000 zł.

1b. Zawodnik, który ukończył 23 lata i nie jest związany z klubem macierzystym ważnym kontraktem nie posiada statusu wychowana i może zmienić barwy klubowe bez konieczności zapłaty ekwiwalentu."

To oczywiście teoria. W praktyce rozpoczęła się nowa epoka, w której pozyskiwanie wartościowych młodych graczy, stanie się naprawdę bardzo proste. A na dodatek tanie! Postronny obserwator może odnieść wrażenie, że szkolenie młodzieży w tym momencie straciło jakikolwiek sens. Utalentowanych młodych graczy można pozyskiwać po wręcz promocyjnych cenach. A jeszcze niedawno "pierwsze transfery" wiązały się ze sporymi opłatami. Wynikały one z taryfikatora, który wyliczał kwotę na podstawie rozegranych spotkań zarówno w lidze, jak i w reprezentacjach.

Dość powiedzieć, że gdy działacze Unii Oświęcim wypożyczali z Orlika Opole wówczas 21-letniego Pawła Dronię musieli liczyć się z wydatkiem 20-25 tysięcy złotych. Z kolei transfery definitywne Tomasza Malasińskiego (24 lata) i Przemysława Odrobnego (26) do Ciarko PBS Bank Sanok zamykały się w kwocie 120-150 tysięcy złotych. 

Teraz o takich kwotach kluby szkolące utalentowanych graczy mogą zapomnieć. 

Jeszcze przed rokiem MMKS Podhale Nowy Targ za prawa do Patryka Wronki zażądał do Cracovii miliona złotych. Teraz "Kromka" przejdzie do Tauronu KH GKS Katowice za 35 tysięcy złotych. Z kolei takie rozwiązanie można uznać za ukłon w kierunku samych zawodników, którzy będą mogli swobodnie zmienić barwy klubowe.

Hokej.net

Hokej.net
Dowiedz się więcej na temat: Polska Hokej Liga | pzhl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama