Ekstraliga hokejowa. Unia Oświęcim celuje w bezpośredni awans do play off

Zajęcie miejsca w gronie sześciu najlepszych drużyn po fazie zasadniczej sezonu, co da prawo występu w play off bez gry w barażach, oraz awans do turnieju finałowego Pucharu Polski - takie są cele hokejowej drużyny Unii Oświęcim na sezon 2017/18.

W kadrze Unii zaszły niewielkie zmiany. Do tej pory podpisał kontrakt tylko jeden zawodnik - czeski napastnik Lukas Riha. Władze klubu liczą, że będzie on nie tylko wzmocnieniem drużyny, ale przyciągnie na trybuny kibiców. Czech grał już w przeszłości w Unii (w latach 2010-12), ma za sobą grę w rodzimej, jak i słowackiej ekstraklasie.

Reklama

"Mam nadzieję, że pokaże taką grę, jak w okresie, gdy był poprzednio w naszym zespole. Zespół może w sparingach nie prezentował się tak, jak tego byśmy chcieli, ale trzeba pamiętać, że trener (Josef Dobos - przyp. red) próbował w nich różnych rozwiązań" - powiedział we wtorek Paweł Kram, prezes spółki Oświęcimski Sport, która zajmuje się ekstraligową drużyną hokejową.

W Oświęcimiu nie kryją, że w drużynie brakuje obrońców, ale trwają rozmowy w sprawie pozyskania zawodników na tę pozycję i być może niedługo szeregi Unii zasili jeden lub dwóch defensorów.

Zespół rozegrał sześć sparingów: Comarch Cracovia 1-4 i 6-5, TatrySki Podhale Nowy Targ 2-3 po karnych, Polonia Bytom 1-2 i 4-6, HC Draci Sumperk 4:6. Wziął też udział w turnieju w Czechach. W fazie grupowej jedno spotkanie wygrał - z JKH GKS Jastrzębie 4-2, jedno przegrał - z HC RT Torax Poruba 2-6. W meczu o trzecie miejsce przegrał z HC Vitkovice U23 2-6.

"Początek sezonu wyjaśni, gdzie jesteśmy oraz jak wyglądają inne drużyny. Moim zdaniem naszą siłą będzie kolektyw, zgranie oraz wola walki. W każdym meczu będziemy chcieli zostawić serce na lodzie" - powiedział obrońca Unii Jerzy Gabryś.

Oświęcimianie w niedzielę, w pierwszej kolejce ekstraligi, zagrają na wyjeździe z JKH GKS Jastrzębie. Pierwszy raz wyjadą na swój lód dopiero 15 września, w trzeciej kolejce, kiedy zmierzą się z Tauronem KH GKS Katowice.

"Miło będzie, jeśli rozgrywki rozpoczniemy od zwycięstwa. Na pewno jest to realne, trzeba być dobrej myśli. Potem czeka nas trudny mecz z Katowicami, które bardzo się wzmocniły. Trudno będzie o dobry wynik, ale w naszej ekstraklasie z każdym można wygrać, ale i przegrać" - powiedział napastnik oświęcimskiego zespołu Sebastian Kowalówka.

W tym sezonie, po 40 kolejkach, zespoły z miejsc 1-6 bezpośrednio awansują do play off, zaś z miejsc 7-10 będą walczyć w barażach o dwa pozostałe miejsce. Przegrani zmierzą się ze sobą o utrzymanie w ekstraklasie.


Dowiedz się więcej na temat: Aksam Unia Oświęcim | plh

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama