Bramka, która dała mistrzostwo

W poniedziałek wielkanocny hokeiści Comarchu Cracovii wygrali z GKS-em Tychy 2:0, całą serię finałową kończąc zwycięstwem 4-2, i w efekcie sięgnęli po złoty medal mistrzostw Polski!

Jedną z dwóch bramek zdobył Jarosław Kłys. - Można powiedzieć, że to była jedna z moich ważniejszych bramek w karierze - powiedział obrońca "Pasów".

Reklama

- Dzięki twojej bramce objęliście prowadzenie w poniedziałkowym spotkaniu...

- Można powiedzieć, że to była jedna z moich ważniejszych bramek w karierze. Bardzo dobrze, że po moim uderzeniu krążek wpadł do siatki, bo do tego momentu (28. minuta) Arek Sobecki bronił praktycznie wszystko.

- Co myśleliście przed tym meczem?

- To, że chcieliśmy tę rywalizację zakończyć już w poniedziałek i ta sztuka nam się udała! Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że w przypadku porażki ostatnie spotkanie rozegrane by było w Tychach i wtedy wszystko mogłoby się zdarzyć. Wiedzieliśmy, że musieliśmy dać z siebie wszystko.

- Który to jest twój tytuł mistrzowski w karierze?

- (chwila zastanowienia) Chyba ósmy.

- Każdy smakuje tak samo?

- W moim przypadku każdy następny tytuł smakuje jeszcze lepiej od tego poprzedniego. I myślę, że gdy w przyszłości zdobędę kolejny - w co głęboko wierzę - to on też będzie jeszcze cenniejszy.

www.cracovia.pl
Dowiedz się więcej na temat: bramka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje