Żurek: Tak robi się w każdym klubie

- Ponieważ był to ostatni mecz na Bukowej chciałbym serdecznie podziękować zawodnikom za walkę, kibicom za doping i za to że byli z nami na dobre i na złe oraz dziennikarzom za obecność na meczach - powiedział po zwycięskim meczu z Wisłą Płock Jan Żurek.

Trener Dospelu Katowice, po kompromitujacych ostatnich porażkach z Wisłą Kraków (0:5) oraz Amiką Wronki (0:4), dokonał małej rewolucji w swoim zespole. W sobotnim meczu z "Nafciarzami" posadził na ławce rezerwowych Tkocza, Adamczyka oraz Sadzawickiego, czyli piłkarzy którzy dotychczas mieli pewne miejsce w podstawowej jedenastce zespołu z Bukowej.

Reklama

- W swoim składzie nie widzę żadnych sensacji. To normalne, że zawodnicy którzy mnie zawiedli zasiedli na ławce rezerwowych. Tak robi się w każdym klubie, ale u nas zostało to wyjątkowo nagłośnione - wyznał Żurek.

INTERIA.PL/Sport

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje