Żurawski: Zdaliśmy test

- Ja przed meczem mówiłem, że spotkanie z Belgami będzie dla nas testem, czy zwycięstwo z Portugalią nie było tylko dziełem przypadku. I Rzeczywiście potwierdziliśmy, że możemy grać dobrze. Mogliśmy przecież strzelić kolejne bramki, bo mieliśmy dobre sytuacje, a rywale praktycznie nie mieli takich klarownych okazji. Wydaje mi się, że ten test zdaliśmy i wygląda na to, że jest z meczu na mecz lepiej. Na pewno cieszy mnie to, że wygrywamy z zespołami, które przynajmniej w teorii są od nas lepsze - tak Maciej Żurawski ocenił zwycięskie spotkanie z Belgią.

Kapitan reprezentacji Polski grał w Brukseli bardziej w pomocy niż w ataku, ale mimo to kilka razy błysnął swoimi umiejętnościami. O mały po dośrodkowaniu "Żurawia" włos Ebi Smolarek nie podwyższył wyniku na 2:0. Zabrakło kilku centymetrów.

Reklama

- Ja miałem być dziś bardziej ofensywnym pomocnikiem, a nie klasycznym napastnikiem. Kiedy Ebi schodził z lewego skrzydła do środka, to czasam atakowaliśmy trzema zawodnikami. To ustawienie naprawdę bardzo dobrze funkcjonuje. Cieszy mnie to, że system, w którym gramy jest przez nas powielany, a założenia taktyczne, które trener nakreśla nam przed meczem, w pełni realizujemy.

Napastnika Celtiku Glasgow cieszy również liczba groźnych sytuacji pod bramką rywala, jakie udaje się wypracować całej drużynie.

- W pierwszych meczach eliminacyjnych akcji ofensywnych było w naszej grze jak na lekarstwo. Gra z przodu wyraźnie nam się nie kleiła. Teraz widać w nich poprawę, a na dodatek jest ich wiele w meczu i są one zwykle bardzo klarowne - zauważył kapitan reprezentacji.

Andrzej Łukaszewicz, Bruksela.

Dowiedz się więcej na temat: kapitan | Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje