Żurawski: W klubie robię to notorycznie

Maciej Żurawski w meczu reprezentacji Polski z Wyspami Owczymi pokazał się jako świetny podający. To dzięki jego czterem asystom, Paweł Kryszałowicz zdobył cztery bramki i to w ciągu 45 minut. Sam "Żuraw" mimo przynajmniej dwóch świetnych okazji ani razu nie trafił do siatki.

- W klubie robię to notorycznie. I jak znam życie, to w pierwszym meczu ligowym z Polkowicami strzelę dwie i będzie tak jak zawsze: w klubie trafia, w kadrze się blokuje - powiedział "Super Expressowi" Żurawski. - W końcu napiszecie o mnie: Skończył grać w kadrze z bilansem - 5 bramek, 300 asyst. A ja mam wyższe ambicje. Sam od siebie wymagam, żebym strzelał bramki.

Reklama

- Gram w nowych butach, niebieskich. Tak sobie pomyślałem: jakbym założył jeden stary, pomarańczowy, a drugi nowy, to może zacząłbym zdobywać gole? Strzelałby ten pomarańczowy, a niebieski by podawał - dodał z uśmiechem napastnik krakowskiej Wisły.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Sam | bramki | Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje