Żurawski: Sędzia spieprzył widowisko

Najbardziej rozżalonym piłkarzem po meczu GKS/Dospel Katowice - Wisła Kraków, był napastnik gości Maciej Żurawski. To właśnie on był faulowany w polu karnym w 44. minucie, ale sędzia Piotr Siedlecki nie podyktował rzutu karnego.

Już schodząc do szatni, zawsze spokojny przecież, "Żuraw" rzucił do mikrofonów C+: - Skandal! Po meczu również był wściekły i wciąż miał pretensje do arbitra.

Reklama

- Nie oszukujmy się, wszyscy widzieli, że był karny, tylko pan sędzia coś ma z oczami i musi iść do okulisty. Trzeba go też wysłać na dodatkowy kurs sędziowania. Można powiedzieć, że spieprzył to całe widowisko sportowe - powiedział napastnik Wisły.

Bardziej opanowany był po meczu drugi napastnik krakowian Marcin Kuźba. - Na pewno szkoda, że przegraliśmy bardzo ważny mecz. Myślę, że z remisu moglibyśmy być zadowoleni. Z drugiej strony sędzia powinien podyktować dla nas karnego w pierwszej połowie, bo był ewidentny. Mamy 3 punkty przewagi na GKS-em, 4 nad trzema innymi zespołami. Jest to spora przewaga - powiedział Kuźba.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: gks | napastnik | Żurawski | sędzia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje