Żurawski o Uche: Z niewolnika nie ma pracownika

Półroczna dyskwalifikacja Kalu Uche nie zrobiła na piłkarzach Wisły Kraków większego wrażenia. Niemal wszyscy zgodnie podkreślali, że to smutne, że piłkarz odmawia gry tuż przed ważnym meczem.

- Grzesiek Pater pokazał, że jest bardzo wartościowym graczem, potwierdził to w tym spotkaniu i dla nas nie ma sprawy Kalu Uche - stwierdził obrońca Wisły Mariusz Jop.

Reklama

- Kalu nie chciał grać to ja wskoczyłem na jego miejsce i wygraliśmy mecz. Spotkanie ułożyło się bardzo dobrze dla nas - dodał Grzegorz Pater.

Najlepszy piłkarz Wisły Kraków Maciej Żurawski przeczuwał, że Kalu nie zagra z Omonią i nastawiony był na jego absencję, dlatego nie był tak bardzo zawiedziony.

- Kalu jest nam potrzebny, ale jak to się mówi z niewolnika nie ma pracownika. Jest pełnoletni, wie co robi i jest to jego sprawa. Rozmawialiśmy z nim, ale przecież każdy ma swój rozum. Na pewno szkoda, że go z nami nie było - powiedział strzelec dwóch bramek Maciej Żurawski.

Również kibice wyrazili swoje zdanie o nigeryjskim pomocniku, wywieszając transparent za napisem "Kalu go away" i "Uche go home".

Dowiedz się więcej na temat: Żurawski | Kalu Uche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL