Żurawski: Napastnik jest potrzebny

Znakomicie rozpoczął nowy sezon w szkockiej Premier League Maciej Żurawski. Jego Celtic Glasgow pokonał Kilmarnock 4:1, a polski napastnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zaliczył asystę.

Po odejściu z "The Bhoys" Johna Hartsona, Żurawski występuje w linii ataku z Kennym Millerem i ich współpraca, przynajmniej w tym pierwszym meczu, wyglądała dobrze.

Reklama

- Nie grałem nigdy z takim zawodnikiem. Szkot nie jest przecież kimś takim jak Piotrek Reiss, z którym grałem w Lechu. Tomasza Frankowskiego z czasów Wisły też nie przypomina. Niby z kimś takim jeszcze nie grałem, ale już zarówno w sparingu z Evertonem jak i w 45 minutach z Manchesterem United grało nam się dobrze - powiedział Żurawski w "Przeglądzie Sportowym".

Menedżer mistrzów Szkocji Gordon Strachan jednak ciągle szuka napastnika. - Nie ukrywam, że przyzwyczaiłem się do gry z wysokim Walijczykiem. Bez wątpienia jakiś napastnik jest Celtikowi potrzebny. Dlatego, że kontuzjowany jest Craig Beattie i po prostu potrzebujemy zawodnika na tę pozycję. Bez względu na to, czy będzie to ktoś w stylu Hartsona, czy nie - dodał popularny "Żuraw".

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Nowy sezon | Celtic Glasgow | napastnicy | napastnik | Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje