Żurawski: Jestem na siebie zły!

- Chciałbym oczywiście zdobyć bramkę, ale gdyby w środę miał się powtórzyć dzisiejszy wynik, to naprawdę nie będzie to aż tak istotne kto trafi do siatki - powiedział po meczu z Azerbejdżanem Maciej Żurawski, który nadal nie może zdobyć bramki w reprezentacji. reprezentacji Polski.

Długo Pan nie grał. Jak samopoczucie po długiej przerwie?

Reklama

- Cieszę się, że po tej przerwie, którą miałem, dosyć dobrze wyglądam. Obawiałem się, że mogę gorzej prezentować się pod względem fizycznym, a tak nie jest. Ostatni raz pełne spotkanie zagrałem dwa miesiące temu. To bardzo długi okres. W tej sytuacji mecz z Azerami był dla mnie swego rodzaju sprawdzianem.

Co było kluczem do sukcesu w meczu z Azerami?

- Trener Beenhakker wybrał optymalne na dziś ustawienie, które dało oczekiwany przez nas efekt. Zamierzaliśmy ruszyć na rywala od samego początku, stłamsić przeciwnika i potem umiejętnie zdobywać kolejne bramki. Cieszy mnie, że wszyscy podeszliśmy do meczu skoncentrowani i poważnie potraktowaliśmy Azerów.

Pan nadal nie może się przełamać. Kolejny mecz bez gola

- Wychodząc na boisko zawsze staram się zagrać najlepiej jak potrafię. Dać z siebie wszystko dla reprezentacji. Mimo, iż nie zdobyłem gola, to mogę zaliczyć ten występ do udanych. Teraz czas na lekki odpoczynek. W środę kolejny mecz, który trzeba wygrać!

Nie ma Pan do siebie pretensji za te sytuacje z końcówki meczu?

Zawsze jestem na siebie zły jak nie strzelę z dogodnej pozycji.

Andrzej Łukaszewicz, Warszawa

Dowiedz się więcej na temat: bramki | mecz | Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje