Zieńczuk: Brat zbiera wycinki

Marek Zieńczuk nie krył zadowolenia po pucharowym meczu z Tłokami Gorzyce. Lewoskrzydłowy strzelił w końcówce spotkania pięknego gola z rzutu wolnego, pieczętując trzecie zwycięstwo "Białej Gwiazdy" w tych rozgrywkach.

"Kto by przypuszczał, że strzelę gola z rzutu wolnego? Pierwszy uderzał Mirek Szymkowiak, jednak sędzia uznał, że przedwcześnie dał mu kartkę i nakazał powtórkę. Miał ją wykonać Maciek Żurawski. Ma silniejsze ode mnie uderzenie, podobnie jak Tomek Kłos. Jako że udało mi się jednak przybliżyć piłkę w kierunku bramki o dwa metry, to ja strzeliłem" - wyjaśnił na łamach "Dziennika Polskiego" Zieńczuk, który przyznał, że nie zapisuje swoich wszystkich bramek w karierze. "Robią to za mnie dziennikarze. A w domu brat zbiera wycinki. Ma cały segregator!" - wyznał pomocnik Wisły.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: Marek Zieńczuk | brat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje