Zieliński: Nie mam pretensji do Surmy

"Zapoznaliśmy się z grą przeciwnika i wiedzieliśmy, że to nie będzie dla nas łatwy mecz. Nie wszyscy chcieli w to wierzyć, ale podkreślałem to, że my obawiamy się tego spotkania" - wyznał po meczu z FC Zurych trener Legii Jacek Zieliński.

Szkoleniowiec stołecznej drużyny ubolewał nad nieszczęśliwym przebiegiem spotkania z szwajcarskim zespołem, ale nie miał pretensji do Łukasza Surmy, który szybko otrzymał czerwoną kartkę.

Reklama

"Mecz nam się nie ułożył. Już w 18. minucie spotkania straciliśmy zawodnika. Zdjąłem Szałachowskiego, bo chciałem wzmocnić pomoc, aby nie było tam dziury. Ani Klatt ani Włodarczyk nie mogli grać w środku pola, ponieważ nigdy na tej pozycji nie występowali. Ten gol w ostatnich sekundach stawia nas w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem, chociaż mamy jeszcze szanse na przejście do następnej rundy i będziemy chcieli ją wykorzystać. Nie mam pretensji do Łukasza Surmy. Wykazał się zaangażowaniem i wolą walki i stąd ta kartka. Nie będzie za nią ukarany - wyjaśnił Jacek Zieliński.

INTERIA.PL/www.legianet.com
Dowiedz się więcej na temat: mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje