Załuska: Z Arturem jesteśmy przyjaciółmi

- Rywalizacja nie wpływa na przyjaźń moją z Arturem Borucem. Wręcz nas napędza - twierdzi Łukasz Załuska. Obaj bramkarze są zawodnikami Celtiku Glasgow.

Kiedyś rywalizowali i przyjaźnili się w Legii Warszawa. Teraz przyjechali na zgrupowanie reprezentacji przed meczem z Grecją i mieszkają w tym samym hotelowym pokoju.

Reklama

- Jakoś dajemy sobie radę. Napędzamy się bardzo pozytywnie na treningach. Forma musi być, bo rywalizacja w Celtiku jest ogromna. Mamy aż czterech bramkarzy. Czy jeden z nas powinien odejść z klubu? Ja jestem w Celtiku dopiero miesiąc, więc nie myślałem o odejściu. Poza tym czeka nas tyle meczów, że trener Mowbray będzie w stanie je między nas podzielić. Dobrze, że awansowaliśmy w pucharach. Teraz, nawet jeżeli nie dalibyśmy rady Arsenalowi i tak będziemy grali dalej. Fakt, że mogliśmy wylosować lepiej. Liczyliśmy na wylosowanie Panathinaikosu - mówił dubler Boruca - tak w klubie jak i w kadrze.

- Nie ma co ukrywać, że Artur ma dużo większe doświadczenie. Grał w mistrzostwach świata, Europy, w Lidze Mistrzów. Ale ja też to doświadczenie kiedyś muszę zdobyć. Zdobywam je nawet na treningach. Moje przejście do Celtiku było dobrym ruchem - stwierdził Załuska.- Przyjechałem na zgrupowanie i chcę, by trener Beenhakker miał większy, niż do tej pory ból głowy, jeżeli chodzi o obsadę reprezentacyjnej bramki.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: rywalizacja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje