"Zakaz stadionowy za korupcję"

Ryszard Czarnecki potwierdził chęć rywalizowania z Michałem Listkiewiczem o stołek prezesa PZPN. Jego zdaniem walka o stanowisko powinna zostać oparta o programy proponowane dla polskiej piłki, a nie o dotychczasowe dokonania.

Polityk najgroźniejszych konkurentów w wyścigu o fotel sternika Polskiego Związku Piłki Nożnej upatruje w Listkiewiczu, Antonim Piechniczku i Grzegorzu Lacie. Zwłaszcza w starciu z ostatnią dwójką kandydatów liczy na rywalizację na programy, a nie przeszłe dokonania.

Reklama

- Niech to będzie walka na programy naprawy polskiej piłki, a nie patrzenie na zasługi. Nie żyjmy przeszłością, a przyszłością - sugeruje Czarnecki, który ma pomysł na walkę z korupcją nękającą nasz futbol.

- Opowiadam się za nieprzedawnieniem kar dla zamieszanych w korupcję sędziów, obserwatorów, trenerów, piłkarzy i działaczy - mówi Czarnecki. - Nie powinna ich objąć żadna abolicja. Osoby skorumpowane powinny mieć dożywotnie zakazy stadionowe - dodaje.

Czarnecki chciałby wyznaczyć datę graniczną, do której za korupcję karane byłyby kluby. Później konsekwencje spadłyby na wymienione wyżej osoby fizyczne.

Dowiedz się więcej na temat: zakazy | zakaz stadionowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje