Zadowolony Paweł Janas (rozmowa)

W ostatnim meczu w 2004 roku reprezentacja Polski wywalczyła cenny remis z Francją i to na jej terenie. Zadowolenia z wyniku, po zakończeniu spotkania, nie krył selekcjoner Paweł Janas.

- Pokazaliśmy, że jeżeli jesteśmy w pełni gotowości fizycznej i psychicznej, to z każdą drużyną możemy powalczyć - stwierdził opiekun polskiej drużyny.

Reklama

- Czy zrealizowaliście wszystkie założenia taktyczne na to spotkanie?

- Z takim zespołem jak Francja, gdybyśmy zrealizowali wszystkie założenia, to moglibyśmy wygrać 5:0. Jednak nie da się zrobić wszystkiego, grając przeciwko takiej drużynie. Pewne założenia były wykonane lepiej, inne gorzej, ale rezultat jest dobry.

- Jak Pan podsumuje 2004 rok?

- Musze się zastanowić, aby podsumować cały rok. Były lepsze mecze i gorsze.

- Kogo z piłkarzy wyróżniłby pan za dzisiejszy mecz?

- Wyróżniam cały zespół, dziękuję chłopakom za wspaniałą walkę. Indywidualnie jednak nie chcę oceniać zawodników.

- Jak Pan widział mecz z trenerskiej ławki?

- Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Francuzi mieli zdecydowaną przewagę. Zachowaliśmy czyste konto głównie dzięki Jurkowi Dudkowi, który wybronił wiele trudnych piłek. Druga połowa była już odważniejsza w naszym wykonaniu. Mieliśmy już bardziej uporządkowaną grę w tyłach, no i mieliśmy też kilka okazji bramkowych, których niestety nie wykorzystaliśmy. Jednak cieszymy się też z tego, że Francuzi nam nic nie strzelili.

- Dwa dobre mecze z Austrią i Walią. Dziś również dobry wynik. W dobrym kierunku idzie reprezentacja?

- W eliminacjach mieliśmy dobre rezultaty, nie przegraliśmy dziś z Francją i myślę, że to jest dobry kierunek. Psychika zawodników również się wzmacnia, bo wiedzą, że możemy grać dobrze z mocnymi drużynami. Jeżeli w każdym meczu piłkarze dadzą z siebie wszystko, to możemy powalczyć z każdą drużyną.

- Dlaczego zdjął pan w przerwie Tomasza Hajtę?

- Zdjąłem Tomka Hajtę, ponieważ na początku meczu mieliśmy trochę bałaganu w defensywie. Wiadomo było, że zespół francuski ruszy na nas ostro. Myślę, że Tomek Kłos (zmienił Hajtę - przyp. red.) bardzo dobrze wprowadził się do zespołu i po przerwie nasza obrona już wyglądała lepiej.

- Jak pan oceni napastników?

- Jeśli Frankowski utrzyma taką formę i dyspozycję strzelecką to będzie dobrze. A Żurawski nie może cały rok grać supermeczy w reprezentacji. Myślę, że w tym spotkaniu "Żuraw" napracował się, wracał po piłkę, także ja jestem z jego gry zadowolony.

Posłuchaj wypowiedzi Pawła Janasa.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | reprezentacja | Paweł Janas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje