Wyśmiana oferta Realu za Robinho

Prezydent Santosu, Marcelo Teixeira broni wszelkimi sposobami przed transferem do Madrytu "asa" swojego zespołu - Robinho. Gdy "Królewscy" zaproponowali 15 milionów dolarów, włodarz wielokrotnego mistrza Brazylii wyśmiał ofertę Realu i zażądał za utalentowanego 21-letniego pomocnika aż 50 milionów!

Taką sumę młody gwiazdor ma bowiem wpisaną w klauzuli zerwania kontraktu, obowiązującego do 30 czerwca 2008 roku. Prezes Santosu, który działa w porozumieniu z brazylijską federacją, nie chce słyszeć o sprzedaży swojego najbardziej znanego piłkarza, przynajmniej do zakończenia MŚ 2006.

Reklama

"Rozbawiła nas oferta złożona przez Real. Żałuję, ale oczywiście nie była to kwota 50 milionów dolarów. Dopóki Robinho ma kontrakt z Santosem nie zamierzamy redukować tych liczb. Mówiłem to już, ale jeszcze raz powtórzę. FC Santos nie ma interesu sprzedawać Robinho. Nie zmieniliśmy w tej kwestii nic co było już wcześniej powiedziane" - podkreślił na łamach dziennika "Marca" Teixeira.

Dowiedz się więcej na temat: 50+ | robinho

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje