Wypadek drogowy Davida Seamana

O sporym szczęściu może mówić reprezentacyjny bramkarz Arsenalu David Seaman. Gdy wracał do domu po meczu Arsenal - Wimbledon miał groźny wypadek. Na szczęście piłkarzowi nic się nie stało.

Sportowy samochód Seamana uderzył w krawężnik, a następnie kilkakrotnie przekoziołkował. - To było przerażające. Jestem szczęśliwy, że uniknąłem śmierci - stwierdził po zdarzeniu bramkarz Arsenalu, który sam postawił samochód na kołach, nim pomógł mu jadący za nim kolega z zespołu, Lee Dixon.

Reklama

Ten stwierdził, że niewiele brakowało, by samochód Seamana w trakcie wypadku zderzył się z innym pojazdem. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Dowiedz się więcej na temat: szczęście | wypadek | bramkarz | drogowy | wypadki drogowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje