Wygrana Katowic, dramat Ruchu

GKS/Dospel Katowice pokonał Odrę Wodzisław 2:1 w meczu 28. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Tym samym katowiczanie zrównali się punktami z Wisłą Kraków, która w niedzielę rozegra spotkanie w Płocku.

Podopieczni Jana Żurka po świetnej pierwszej połowie prowadzili 2:0, a na listę strzelców wpisali się Stanisław Wróbel i Moussa Yahaya.

Reklama

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Goście poczynali sobie coraz odważniej, czego efektem był gol Chałbińskiego w 79. minucie. Końcówka spotkania to nieustanne ataki wodzisławian, którym na wyrównanie zabrakło już jednak czasu.

Walczący desperacko o utrzymanie Ruch tylko zremisował u siebie z Dyskobolią 1:1. Gospodarze, którzy od dłuższego czasu nie mogą zapisać na swoim koncie ligowego zwycięstwa, prowadzili po golu Bizackiego w 55. minucie i mieli mnóstwo sytuacji na podwyższenie rezultatu. Jak to jednak jest w tym sezonie w ich zwyczaju, "Niebiescy" pudłowali z idealnych nawet pozycji i wszystko zemściło się w samej końcówce. Cztery minuty przed gwizdkiem strzał "życia" wyszedł z 20 m Sobolewskiemu i chorzowianie znów musieli zamiast trzech punktów obejść się smakiem.

Krzysztof Gajtkowski będzie miło wspominać spotkanie z Pogonią Szczecin. Pięć bramek w jednym meczu ekstraklasy ostatni raz zdobył kiedyś Maciej Żurawski w spotkaniu w Katowicach. Teraz jego wyczyn powtórzył właśnie popularny "Gajtek".

Już w pierwszej połowie spotkania w Poznaniu w niespełna kwadrans zaliczył klasycznego hattricka. Po przerwie napastnik Lecha dołożył kolejne dwa trafienia, a między tymi golami jeszcze jednego dorzucił Michał Goliński. Ostatecznie Lech rozgromił "portowców" 6:0 i jest bliski uniknięcia nawet baraży.

Juz tylko kataklizm może zdegradować do drugiej ligi Widzew Łódź. Podopieczni Franciszka Smudy pokonali w Łodzi Górnik Zabrze 1:0, a bramkę dającą "widzewiakom" bezcenne trzy punkty strzelił Robert Dymkowski.

Polonia Warszawa pokonała na stadionie przy ulicy Konwiktorskiej KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:1.

Goście byli bardzo bliscy zdobycia pierwszego punktu w rundzie wiosennej, ale zwycięską bramkę dla "Czarnych Koszul" zdobył już w czwartej minucie doliczonego czasu gry zdobył Marcin Kuś.

Zdegradowany już zespół z Ostrowca stawił niespodziewanie zacięty opór polonistom. Goście objęli prowadzenie w 40. minucie po strzale Ibrahima Sundaya. KSZO nie cieszyło się tym prowadzenie zbyt długo, bowiem chwilę po wznowieniu gry w II połowie wyrównującego gola uzyskał Nuckowski. Punkt był jednak bardzo blisko piłkarzy przyjezdnych, ale pozbawił go ich Kuś. Reprezentant Polski w doliczonym czasie gry silnym strzałem zza pola karnego pokonał Dymanowskiego.

Amica zremisowała we Wronkach z walczącym o utrzymanie Zagłębiem Lubin 2:2. Pierwsza połowa spotkania nie wskazywała na takie zakończenie. Gospodarze objęli prowadzenie już w 11. minucie po ładnym uderzeniu z rzutu wolnego Marka Zieńczuka. 20 minut później było już 2:0 - fatalny w skutkach błąd popełnił Krupski, który przepuścił uderzenie z dystansu Dembińskiego. W drugiej połowie kibice oglądali zupełnie inne drużyny. Goście już w 53. minucie zdobyli bramkę kontaktową, po podaniu Klimka Brasilia nie miał problemu z umieszczeniem piłki w pustej bramce. Zagłębie konsekwentnie dążyło do wyrównania i osiągnęło swój cel. 4 minuty przed końcem meczu Szczypkowski przelobował Szamotulskiego i zdobył swoją trzecią bramkę w dwóch ostatnich meczach.

Zobacz wyniki oraz opisy spotkań 28. kolejki ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | kolejka | goście | wygrana | dramat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje