Woodgate: Grało mi się bardzo dobrze

"To było dla mnie coś wyjątkowego zagrać w tym meczu. Czuję się bardzo źle, bo chociaż grało mi się bardzo dobrze, to zawiniłem bramkę i zostałem wyrzucony z boiska" - skomentował w pierwszych słowach swój debiut w szeregach "Królewskich" Jonnathan Woodgate.

Pozyskany przed rokiem z Newcastle angielski obrońca Realu będzie chciał z pewnością jak najszybciej zapomnieć o swoim premierowym występie w ekipie "Galacticos". Woodgate najpierw strzelił samobójczego gola, a 25 minut przed końcem meczu z Athletic Bilbao w konsekwencji dwóch żółtych ujrzał czerwoną kartkę.

Reklama

Gole w drugiej połowie Robinho i Raula pozwoliły jednak podopiecznym Wanderleya Luxemburgo pokonać Basków 3:1 i przerwać złą passę trzech kolejnych porażek. 25-letni Woodgate nie załamywał jednak rąk po swoim koszmarnym debiucie.

"To nie był mój szczęśliwy dzień, ale najważniejsze, że wygraliśmy i zdobyliśmy trzy punkty. Po przerwie byliśmy bardzo zmotywowani i to ułatwiło nam strzelanie goli. Na pierwszą żółtą kartkę jak najbardziej zasłużyłem, ale co do słuszności pokazania drugiej nie mogę się zgodzić" - dodał Anglik.

Zobacz wyniki 4. kolejki hiszpańskiej Primera Division oraz tabelę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje