Wójcik przestrzega Janasa

Nikt tak dobrze nie pamięta ostatnich konfronatcji z reprezentacją Szwecji jak były selekcjoner "biało-czerwonych" Janusz Wójcik. W październiku 1999 roku porażka jego podopiecznych 0:2 kosztowała nas utratę szansy gry w barażach o Euro 2000 w Belgii i Holandii.

W barażach zagrała wówczas Anglia, która w dwumeczu okazała się lepsza od Szkocji i wywalczyła sobie przepustkę na stadiony Euro 2000.

Reklama

- Chociaż graliśmy tam dobrze i stworzyliśmy więcej sytuacji, to Szwedzi zapędzili nas w "kozi róg". Przez godzinę graliśmy wybornie, a później rywale nas wypunktowali - wspomina mecz popularny "Wujo".

Janusz Wójcik nie chciałby "powtórki z rozrywki" i przestrzega obecnego selekcjonera Pawła Janasa przed błędami, które wówczas polscy piłkarze popełnili. Oto kilka wskazówek trenera wicemistrzów olimpijskich z Barcelony:

1. Piłkarze nie mogą sami wybierać sobie pozycji. Jeżeli jednemu nie odpowiada gra w pomocy, a drugiemu w obronie, to niech nie zawracają głowy selekcjonerowi.

2. Taki mecz trzeba zagrać na maksimum swoich możliwości. Nie czekać na błędy Szwedów, bo prędzej oni wykorzystają nasze, niż nasi piłkarze sprowokują ich do pomyłek.

3. Szwedzi są mistrzami w wykorzystywaniu prezentów (stałe fragmenty gry). Jeśli im je damy, może nas to sporo kosztować.

4. Trzeba dążyć do zdobycia bramki i chociaż jedną taką sytuację wykorzystać, nie nastawiając się wyłącznie na odpieranie ataków Szwedów.

5. Każde "gapiostwo" naszych obrońców może przyczynić się do naszej klęski. Szwedzi nie marnują za dużo takich okazji, a gol natychmiast "uskrzydla" ich poczynania.

Czy Janusz Wójcik jako "Wujek Dobra Rada" pomoże podopiecznym Pawła Janasa uniknąć goryczy porażki?

posłuchaj wypowiedzi Janusza Wójcika

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: szwedzi | janusz wójcik | wójcik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje