Włodarczyk: To ważne spotkanie

Piotr Włodarczyk pół roku temu mógł być piłkarzem Wisły Kraków. Gdy działacze z Krakowa dowiedzieli się, że trzeba za niego zapłacić Widzewowi Łódź zrezygnowali z jego usług.

Przed rundą wiosenna po bramkostrzelnego napastnika sięgnęła Legia Warszawa, aby załatać dziurę po odejściu Stanko Svitlicy. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę, bo "Włodar" w pięciu meczach zdobył cztery bramki. Dziś podczas meczi Wisła - Legia będzie miał okazję przypomnieć się krakowskim działaczom i zapowiada, że zrobi wszystko, aby wygrała jego drużyna.

Reklama

- To ważne spotkanie, bo między najlepszymi zespołami. I ono nie zadecyduje o tym, kto będzie mistrzem, ale mocno rozjaśni sytuację. Ten, kto będzie górą w Krakowie, przybliży się do tytułu - powiedział Włodarczyk w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

"Włodar" żałuje, że w ataku nie będzie miał partnera w osobie Marka Saganowskiego, który z powodu kontuzji odniesionej w meczu Pucharu Polski z Jagiellonią nabawił się kontuzji.

- Szkoda, z Markiem świetnie się rozumieliśmy. Nie ma co jednak rozpaczać. W kadrze Legii jest dwudziestu zawodników i na takie wypadki trzeba być przygotowanym.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: Włodarczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje