Wkurzony Dudek chce odejść

"Powiedziałem Benitezowi, że to dla mnie ważny rok. Reprezentacja ma szanse na awans do finałów MŚ i nie wyobrażam sobie, bym nie grał w klubie. Nie chcę siedzieć na ławie. Benitez powiedział, że jeśli klub dostanie dobrą ofertę, będę mógł odejść" - wyznał Jerzy Dudek w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Bohater finałowego spotkania Ligi Mistrzów z Milanem nie wystąpi w środowym spotkaniu pierwszej rundy eliminacji nowej edycji najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie.

Reklama

"Nie chcę zamknąć sobie drogi do występów w tych rozgrywkach w innym klubie. A chcę odejść z Liverpoolu. Reina to fajny chłopak, ale nie wart 10 milionów euro. Gdybyśmy mieli równe szanse, może wygrałbym z nim rywalizację. Ale nie są równe i chcę odejść z Anfield Road" - jasno deklaruje Jerzy Dudek, który nie kryje rozgoryczenia zaistniałą sytuacją.

"Ten, kto zdobywa najważniejsze trofeum w klubowej piłce i jest wyróżniającą się postacią najważniejszego meczu, ma prawo liczyć na to, że będzie doceniony i będzie ważnym elementem zespołu w nowym sezonie. Miałem nadzieję, że wreszcie odczepią się ode mnie angielscy dziennikarzy i spokojnie będę mógł bronić w klubie swoich marzeń. Stało się inaczej i jestem tym wkurzony" - zakończył Dudek.

INTERIA.PL/GW
Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje