Wiślacy optymistami przed meczem z Odrą

- Trzeba wygrać. W tej chwili drużyna nawet nieźle się prezentuje, powinniśmy więc pozytywnie myśleć. Jedyne, co może nam utrudnić ofensywną grę, to grząskie boisko - powiedział przed meczem Wisły w Wodzisławiu Henryk Kasperczak.

W ubiegłym sezonie Odra wygrała u siebie z wiślakami 3:2, prowadząc już po pierwszej połowie 3:0. Obrońca mistrzów Polski, Marcin Baszczyński wierzy, że tym razem to "Biała Gwiazda" wyjedzie z tarczą z Wodzisławia.

Reklama

- Liczę na lepszą, niż przed rokiem, naszą grę na początku meczu i zwycięstwo. Do końca rundy zostało już niewiele meczów, chcemy podtrzymać tę dobrą passę. Odra, szczególnie u siebie, jest trudnym przeciwnikiem. Ale z naszej strony nie może spodziewać się żadnej taryfy ulgowej. Interesują nas wyłącznie trzy punkty - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Baszczyński, który jest pod wrażeniem pracy z piłkarzami w klubie z Wodzisławia.

- Obserwuję bardzo ciekawe posunięcia w tym klubie od paru lat. Jest dobry trener, który umie to wszystko poukładać. Młodzi chłopcy wchodzą do drużyny i bez kompleksów w niej grają. Dlatego po cichu kibicuję i dobrze życzę Odrze. Żeby jak najdłużej występowała w polskiej lidze, bo wykonuje ciekawą pracę - wyznał Baszczyński.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: Henryk Kasperczak | Odra

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje