Wisła planowo, dramat Odry

Broniąca tytułu Wisła Kraków pokonała Polonię Warszawa 4:0 w ostatnim sobotnim meczu 2. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Podopieczni Henryka Kasperczaka zanotowali 18. z rzędu ligowe zwycięstwo na własnym stadionie i w ten sposób wyrównali rekord warszawskiej Legii.

Przygotowujący się do spotkania z Realem mistrzowie Polski w czterech ostatnich meczach strzelili w sumie 20 bramek. W meczu ze stołeczną Polonią niewątpliwie wiślakom zadanie ułatwił debiutujący na polskich boiskach Chorwat Udarevic, który już w 29. minucie zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Reklama

Osłabione "Czarne Koszule" dzielnie broniły się do 56. minuty, kiedy to precyzyjnym strzałem zza linii pola karnego popisał się Mirosław Szymkowiak. Dziewięć minut później po dokładnym podaniu Macieja Żurawskiego (asystował również przy golu Szymkowiaka) silnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył rezultat Tomasz Frankowski.

Popularny "Franek" po raz drugi trafił do siatki w 74. minucie, kiedy to wykorzystał podanie w "uliczkę" Szymkowiaka i podniósł tylko piłkę nad bezradnym Banaszyńskim. - Koledzy dobrze podają i czasem noga nie zawodzi - wyznał lider klasyfikacji strzelców ekstraklasy, który zapytany o wizytę przedstawiciela Realu w Krakowie powiedział: - Nie wiem czy ktoś z Realu zapisał moje nazwisko w notesie. Engel i Janas rzekomo zawsze zapisywali i jakoś nic z tego nie wychodzi ...

Wynik meczu ustalił niespełna trzy minuty później Maciej Żurawski, który z kolei jedynie "dołożył" nogę po płaskim dośrodkowaniu Marcina Baszczyńskiego. W ten sposób "Żuraw" strzelił 99. gola w historii swoich występów w ekstraklasie.

W swoim pierwszym ligowym meczu sezonu 2004/05, szalejący latem na polskim rynku transferowym, Groclin Dyskobolia wymęczył przed własną publicznością zwycięstwo 3:2 nad ekipą GKS-u Katowice.

Skazywani na pożarcie katowiczanie nieoczekiwanie sprawili ekipie Groclinu spore problemy. Podopieczni Dusana Radolsky'ego co prawda w 17. minucie po strzale Ziarkowskiego objęli prowadzenie, jednak ku zaskoczeniu widzów, między 34. a 39. minutą stracili dwa gole. W głównych rolach wystąpili wypożyczony z Wisly Kraków duet Paweł Brożek - Grzegorz Kmiecik. Ten pierwszy dwukrotnie podawał, a ten drugi dwukrotnie skierował piłkę do siatki. Po przerwie sprawy w swoje ręce wziął Sebastian Mila i grodziszczanie uratowali twarz. Pomocnik reprezentacji najpierw strzałem z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania, a następnie po jego podaniu zwycięskiego gola strzelił Bartosz Ślusarski.

Górnik Łęczna odprawił z kwitkiem Cracovię, wygrywając na własnym stadionie 3:1. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Sławomir Nazaruk, który przed sezonem wrócił do tego klubu, a jedną Sławomir Czereszewski. Gola dla "Pasów" zdobył kapitan Piotr Bania. Mecz, wbrew wynikowi, nie był jednostajnym widowiskiem. Cracovia miała więcej z gry, ale gospodarze, nastawieni na kontry, potrafili wykorzystać trzy błędy rywali w obronie. "Pasy", oprócz punktów, straciły także Kazimierza Węgrzyna, który w 75. minucie musiał opuścić boisko z powodu urazu.

Fatalną passę kontynuuje Odra Wodzisław. Podopieczni Ryszarda Wieczorka przegrali na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin 1:2 i była to już ósma z rzędu ligowa porażka ekipy z Wodzisławia.

"Brawo Zagłębie" - okrzyki takiej treści padały z ust kibiców po tym meczu. Kiedy w 63. minucie prowadzenie dla gospodarzy zdobył Marek Kubisz wydawało się, iż fatalna seria zostanie przerwana. Jednak Zagłębie, które przed tygodniem zostało rozbite przez Cracovię, nie złożyło broni i za sprawą Łukasza Mierzejewskiego doprowadziło do wyrównania. Podopiecznych Ryszarda Wieczorka, którego pozycja wydaje się być zagrożona, pognębił Paweł Strąk. Wypożyczony z ... Wisły pomocnik technicznym strzałem z wolnego pokonał Marcina Bębna.

Aż cztery gole oglądali widzowie w Zabrzu. Górnik pokonał Pogoń 4:0 po golach Jarosława Popieli, Pawła Buśkiewicza, Michał Chałbińskiego i Krzysztofa Bukalskiego. Decydująca dla losów meczu była sytuacja z 76. minuty, kiedy to szarżującego w polu karnym Chałbińskiego sfaulował Julcimar. Brazylijczyk został usunięty z murawy, a z karnego do siatki rywali trafił Popiela. To zupełnie załamało graczy ze Szczecina, którzy kolejne trzy bramki stracili w ostatnich minutach gry.

Pogoń wciąż nie ma więc na koncie zdobyczy punktowych, a Górnik nie przegrał jeszcze meczu w rundzie jesiennej i - co warto dodać - nie stracił gola.

Zobacz wyniki 2. kolejki piłkarskiej ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | dramat | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje