Widzew - Wisła 0:3 - walkower na prima aprilis

Oczywiście, informacja o przyznaniu Wiśle zwycięstwa walkowerem w Łodzi nad Widzewem była naszym żartem prima aprilisowym. Niestety, dla kibiców wiślackiego zespołu, jeśli w to uwierzyli, to informacja z pewnością przykra. To jednak sami piłkarze sprawili, że piątkowy wieczór wszyscy szybko będą chcieli zapomnieć.

Widzew zgodnie z wszelkimi zasadami regulaminu Polskiego Związku Piłki Nożnej zwyciężył w Łodzi 3:0, czym z pewnością zaskoczył wszystkich.

Reklama

Niestety, było to możliwe głównie dlatego, że krakowianie zagrali wręcz fatalnie. Zwłaszcza dotyczy to bramkarza "Białej Gwiazdy", Macieja Szczęsnego, który wszak z Widzewem zdobywał mistrzostwo Polski. Czyżby więc rutynowany golkiper w piątkowy wieczór żył wspomnieniami atmosfery z czasów, gdy Widzew grał w Lidze Mistrzów? Inna sprawa, że gra jego partnerów też pozostawiała wiele do życzenia.

Tak więc jeszcze raz - walkower dla Wisły to żart. Widzew wygrał 3:0.

Dowiedz się więcej na temat: wieczór | prima aprilis | Widzew | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje