Widzew przed meczem prawdy

W 20. kolejce ekstraklasy widzewiaków czeka mecz, który prawdopodobnie w dużej mierze rozstrzygnie na którą lokatę mogą łódzcy piłkarze liczyć w końcowej tabeli. Rywalem będzie Górnik Polkowice, bezpośredni przeciwnik w walce o utrzymanie.

Widzewiacy muszą to spotkanie wygrać, jeśli chcą wciąż marzyć o utrzymaniu bez baraży. Zwycięstwo pozwoli oddalić się od strefy spadkowej, zachować miejsce barażowe i w zależności od innych wyników, być może także przybliżyć się do strefy drużyn bezpiecznych. Remis może spowodować, że strefa bezpiecznych zespołów jeszcze się oddali. Porażka to wejście w strefę spadkową i nie wykluczone, że także spadek na ostatnie miejsce.

Reklama

Przed tak ważnym spotkaniem trener Franciszek Smuda jest zmuszony do dokonywania zmian w składzie. W ostatnich dniach w drużynie zapanowała plaga kontuzji. Na urazy narzekają Patryk Rachwał, Bruno Pizano, Radosław Becalik i Artur Szymczyk. Listę nieobecnych powiększa Jakub Rzeźniczak, który wyjechał na mecz reprezentacji. Młody widzewiak musi zresztą pauzować w tym meczu z powodu nadmiaru żółtych kartoników. W tej sytuacji trener Smuda nie miał wielkiego dylematu, kogo wziąć do szesnastki na ten mecz, bo na piątkowym treningu miał tylko siedemnastu graczy. Zupełnie inna sprawa to zestawienie wyjściowego składu. Głównym problemem jest brak defensywnego pomocnika oraz atak. Piłkarze, którzy ostatnio występowali w tej formacji (Ława, Juliano) prawdopodobnie zagrają w środku pomocy. W ataku być może Lelo i Cichoń lub Masłowski.

W Górniku także jest nieciekawie, choć nie z powodu kontuzji, ale atmosfery która popsuła się po ostatniej porażce 0:3 z Dyskobolią. Po tym meczu burmistrz Polkowic, w praktyce sprawujący władzę w klubie, w wystąpieniu telewizyjnym zarzucił piłkarzom odpuszczanie meczu i stwierdził, że jak dalej tak będą grać to nie dostaną już ani złotówki, a po sezonie cała drużyna zostanie zmieniona. Nagranie tego wystąpienia odtworzono z taśmy zawodnikom.

Jesienią Widzew w dramatycznych okolicznościach pokonał beniaminka 3:2, choć przegrywał już 0:2. To było jedyne jak dotąd wyjazdowe (drugie w sumie) zwycięstwo Widzewa w tym sezonie. Wszyscy liczą, że w sobotę łodzianie ponownie pokonają Górnika, tym bardziej, że zespół z Polkowic w tym sezonie jeszcze nie nawet zdobył punktu poza własnym stadionem.

Tomasz Andrzejewski,

Wszystkie spotkania 20. kolejki ekstraklasy można śledzić w naszym serwisie NA ŻYWO

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Widzew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama