Wichniarek pokonał Kahna!

Słynny bramkarz Bayernu Monachium Oliver Kahn musiał wyciągać piłkę z siatki po strzale Artura Wichniarka.

Gol polskiego napastnika pomógł Arminii w odniesieniu sensacyjnego zwycięstwa nad obrońcami mistrzowskiego tytułu.

Reklama

Ekipa z Bielefeld ostatecznie wygrała z Bayernem 2:1 (1:1).

Wichniarek poszedł w ślady Jacka Krzynówka, który w piątek strzelił gola dla VfL Wolfsburg. Popularne "Wilki" przegrały jednak z Hannoverem 1:2.

Mecz na Schuco-Arena w Bielefeld rozpoczął się po myśli gości. Już w 6. minucie sprowadzony z FC Barcelona Mark van Bommel strzelił swojego pierwszego gola w Bundeslidze.

Po raz pierwszy Wichniarek wpisał się do protokołu meczowego w 14. minucie, kiedy to otrzymał żółtą kartkę. Dziesięć minut później polski napastnik w o wiele lepszych okolicznościach przypomniał o sobie. Nasz rodak wykorzystał podanie Joerga Boehme i pokonał Olivera Kahna, doprowadzając do wyrównania. To pierwszy gol Wichniarka w tym sezonie Bundesligi.

W drugiej części spotkania Wichniarek wykazywał dużą ochotę do gry. Polski napastnik w 53. minucie zainicjował szybką kontrę, ale strzał jego kolegi z ataku Christiana Eiglera zablokował Daniel van Buyten. Holenderski obrońca Bayernu powstrzymał atak Wichniarka w 73. minucie. Chwilę później, uderzenie z 16 metrów Polaka obronił Kahn. Gospodarze jednak do końca walczyli o komplet punktów i dopięli swego w 84. minucie, kiedy Jonas Kamper zmusił do kapitulacji byłego golkipera reprezentacji Niemiec.

Z wygranej cieszył się także Mariusz Kukiełka, który wybiegł w podstawowym składzie Energie Cottbus w spotkaniu z FSV Mainz 05 2:0 (0:0). Polski obrońca w 39. minucie został ukarany żółtą kartką. Gole dla Energie zdobyli Rumuni - Sergiu Radu i Vlad Munteanu.

90 minut w barwach VFL Bochum rozegrał Tomasz Zdebel, a jego drużyna zremisowała na wyjeździe z FC Nurnberg 1:1 (1:1).

W dalszym ciągu uznania w oczach trenera Borussii Dortmund Berta van Marwijka nie może znaleźć Euzebiusz Smolarek. Mecz przeciwko Hamburger SV reprezentant Polski rozpoczął na ławce rezerwowych.

Popularny "Ebi" pojawił się jednak na placu gry od początku drugiej części spotkania. Polak zastąpił Alexandra Freia. Tuż po wznowieniu gry Smolarek zmarnował okazję do zdobycia gola. Mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Borussii 1:0, a trzy punkty zapewnił ekipie z Dortmundu Christian Woerns w 82. minucie.

Zobacz WYNIKI oraz ZDOBYWCÓW GOLI w 4. kolejce

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Wichniarek | Oliver Kahn

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje