Wichniarek: Mamy z Ebim wspólną pamiątkę

Artur Wichniarek strzelił swojego czwartego gole w tym sezonie Bundesligi. Jego Arminia Bielefeld zremisowała na wyjeździe z Borussią Dortmund Euzebiusza Smolarka (1:1). Popularny "Ebi" również pokazał się z dobrej strony w tym spotkaniu.

Po akcji reprezentanta Polski sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Alexander Frei.

Reklama

- Faul był ewidentny i co do tego nie ma żadnych dyskusji. Myślę, że Ebi wolałby nawet strzelić gola, niż tylko wywalczyć jedenastkę - powiedział Wichniarek w "Przeglądzie Sportowym".

- Biorąc pod uwagę, że gola straciliśmy w doliczonym czasie gry, to uważam, że mamy prawo być rozczarowani. Ale remis z Borussią jest jednak niezłym osiągnięciem - dodał napastnik Arminii.

- Po meczu wymieniliśmy się z Ebim koszulkami. Mamy więc wspólną pamiątkę, a przynajmniej mam nadzieję, że Ebi też tak to widzi. Życzyłem mu ponadto powodzenia na zgrupowaniu reprezentacji i prosiłem, żeby pozdrowił tych kolegów, których znam - wyznał Wichniarek.

Magazyn "Kicker" ocenił występ Wichniarka w tym meczu na "trójkę". - Wydaje mi się, że zostałem potraktowany niesprawiedliwie, bo ocena jest nieadekwatna do tego, jak grałem. Z drugiej strony noty nie są aż tak ważne. Grać w każdym meczu jak najlepiej. To się liczy - zakończył Wichniarek.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: EBI | Wichniarek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje