Wenger: Wojtek był trochę zdenerwowany

"Na początku był nieco zdenerwowany, ale nie popełnił żadnego błędu. Dobry występ" - tak ocenił występ Wojciecha Szczęsnego w pojedynku z Manchesterem United menedżer Arsenalu Londyn Arsene Wenger.

"W zawodzie bramkarza nie liczy się prestiż meczu, a jakość gry. Każdy wielki golkiper zaczynał w wieku 18-19 lat. Na przykład Van der Sar, widziałem go gdy miał 18 lat i już wtedy bronił w ważnych spotkaniach" - dodał francuski szkoleniowiec.

Reklama

Arsenal przegrał na Old Trafford 0-1 i stracił pozycję lidera. Wenger uważa, że tytuł mistrzowski jest w dalszym ciągu w zasięgu jego podopiecznych.

"Duża frustracja i duże rozczarowanie. Po tym, co widziałem, w dalszym ciągu wierzę w mistrzowską koronę. Jak się czuję? To nie ma znaczenia - przegraliśmy. Mecz mógł się podobać, a Manchester United bronił się bardzo dobrze" - podkreślił Wenger.

Menedżer Arsenalu krytycznie wypowiedział się o stanie murawy na Old Trafford. "Oba zespoły poniosły z tego powodu straty. Gospodarze popełniali sporo technicznych błędów z powodu kiepskiej murawy. Boisko nie było wystarczająco dobre, żeby grać futbol na wysokim poziomie" - zaznaczył.

"Trzeba zachować spokój. Po jednym spotkaniu nie można wyciągać zbyt pochopnych wniosków" - zakończył Wenger.

Trener "Czerwonych Diabłów" Alex Ferguson był zadowolony ze zwycięstwa, ale też ma powody do zmartwień. Zwycięskiego gola dla Manchesteru United zdobył Park Ji-Sung, który został powołany do reprezentacji Korei Południowej na Puchar Azji (7-29 styczeń). "On jest w fantastycznej formie i stracimy go na siedem spotkań" - wyznał Ferguson.

"Wykonaliśmy nasz plan zwłaszcza w pierwszej połowie. Zagraliśmy bardzo, bardzo dobrze. Arsenal ruszył do ataku w drugiej części spotkania, ale mieliśmy kilka okazji do podwyższenia wyniku" - mówił trener ekipy z Old Trafford.

Wyniki, terminarz i tabela angielskiej Premier League!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje