Wenger ukarałby dożywotnio...

Piłkarz, któremu udowodni się wzięcie łapówki, powinien być zdyskwalifikowany dożywotnio - powiedział w piątek trener angielskiego klubu Arsenal Arsene Wenger.

"To zaskakująca i bardzo zła wiadomość" - tymi słowami Wenger zareagował na wieść, że były gracz Premier League dał się skorumpować za 50 000 funtów (100 000 dol.) za pomoc w sprzedaniu meczu.

Reklama

"Jestem przekonany, że jeśli komuś udowodni się coś takiego, powinien zniknąć z futbolu na zawsze. Uważam, że najważniejsze jest, by futbol był czysty. Nie mogę uwierzyć, że coś takiego zdarzyło się w Premier League, ale jeśli się stało, nie ma usprawiedliwienia dla kogoś, kto to uczynił" - powiedział francuski szkoleniowiec Arsenalu na konferencji prasowej.

Angielska Federacja Piłkarska (The Football Association) poinformowała w piątek, że zbada oskarżenia, wysunięte przez gazetę "The Independent", iż nie wymieniony z nazwiska piłkarz umyślnie doprowadził do usunięcia go z boiska i namówił trzech kolegów, by dostali żółte kartki, bowiem miał układ z bukmacherem, który w zamian zgodził się anulować jego dług (50 tysięcy funtów).

Wenger przyznał, że nie wierzy, iż wielki hazard jest problemem wśród piłkarzy Premier League, ale podkreślił, że każdy powinien ponosić odpowiedzialność za swoje czyny.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Arsene Wenger

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje