Węgrzyn: Chcę grać w Widzewie

Kazimierz Węgrzyn nie wziął udziału w pierwszym treningu zespołu Widzewa Łódź po wakacyjnej przerwie.

Kapitan łódzkiej drużyny pojawił się jednak dziś na stadionie. - To, że dziś nie trenuję nic nie oznacza. Jechałem z Berlina, ale był duży ruch. Myślałem, że zdążę na trening, nie udało się - wyjaśnił zawodnik. - Muszę powiedzieć, że jestem zaskoczony liczbą kibiców jaka się zjawiła na tym treningu - dodał. Piłkarz stwierdził, że w środę na pewno będzie już trenował.

Reklama

Węgrzyn jest w grupie zawodników, którym skończyły się kontrakty. We wtorek miał z prezesem Mirosławem Czesnym rozmawiać o podpisaniu nowego. - Oczywiście, nadal jestem zainteresowany grą w Widzewie. Wielokrotnie podkreślałem, że bardzo chcę grać w Widzewie. Jeżeli prezes również chce bym pozostał w klubie, to nie będzie problemów z dogadaniem się - uważa piłkarz.

Zawodnik nie chciał jednak odpowiedzieć czy kontrakt w wysokości około 100 tysięcy złotych (taka ma być średnia wysokość kontraktu) by go satysfakcjonował: - Ja na razie nic o tym nie wiem. Właśnie po to się spotykamy z prezesem, by o tym rozmawiać - odpowiedział Wegrzyn - Wiadomo, że w piłkę gram nie tylko dla przyjemności, ale także dla pieniędzy - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: Łódź | Kazimierz Węgrzyn

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje