W Sosnowcu Lech bez Arboledy i Stilicia?

W sobotę piłkarze poznańskiego Lecha udadzą się w drogę do Sosnowca, gdzie już w niedzielę rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Tym razem przeciwnikiem podopiecznych trenera Jacka Zielińskiego będzie Cracovia (godzina 14:45).

Trener Lecha Jacek Zieliński podkreśla, że drużyna z Krakowa to bardzo trudny i nieobliczalny przeciwnik. Zauważa również, że jego obecnym podopiecznym zawsze ciężko grało się z zespołem z ulicy Kałuży. Najważniejsza, zdaniem szkoleniowca poznańskiej "jedenastki", będzie koncentracja oraz pełna mobilizacja od pierwszego gwizdka sędziego. Zwłaszcza, że na trybunach obiektu Zagłębia Sosnowiec zasiądzie niewielu widzów, a pora meczu (godzina 14:45) jest dość nietypowa.

Reklama

Sztab szkoleniowy Lecha ma jeszcze jeden znacznie poważniejszy problem. Tym problemem są kontuzje czołowych graczy. Mowa tu o Arboledzie (obrońca) oraz Stilicu (pomocnik). Obaj zawodnicy już w piątek zgłaszali sztabowi medycznemu swoje urazy. Obaj piłkarze zostali niemal natychmiast przebadani w klinice Rehasport. Bośniak ma lekkie kłopoty z wiązadłami w kolanie - na szczęście nie są one bardzo skomplikowane. Możliwe, że będzie mógł w niedzielę - mimo swojej dolegliwości - zagrać od początku meczu.

Kolumbijczyk doznał natomiast zbicia podudzia. Jego ewentualny występ w Sosnowcu stoi pod dużym znakiem zapytania. Tuż przed samym wyjazdem na mecz lekarze zadecydują, czy popularny "Maniek" będzie mógł zająć miejsce w klubowym autokarze. Potencjalnym zmiennikiem "Manu" może być ewentualnie Ivan Djurdjević.

Łukasz Klin, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: Sosnowiec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje