W Lyonie bez paniki

W spotkaniu kończącym rywalizację w ramach 26. kolejki francuskiej Ligue 1 lider Olympique Lyon musiał podzielić się punktami z walczącym o prawo gry w europejskich pucharach Stade Rennes.

Gospodarze niedzielnego meczu objęli prowadzenie w 66. minucie za sprawą Kima Kallstroma i gdy wydawało się, że dopiszą do konta trzy punkty, to napastnik gości, Jimmy Briand w doliczonym czasie gry doprowadził do wyrównania. Strata punktów z Rennes oznacza, że przewaga OL nad goniącymi go zespołami stopniała.

Reklama

- Nie widziałem zwycięstw Paris Saint-Germain, Girondins Bordeaux ani Olympique Marsylia. Musimy po prostu kontynuować swoją pracę i nie zwracać uwagi na rywali - stwierdził obrońca OL, Fabio Grosso.

Były gracz Interu Mediolan przyznał, że strata punktów z Rennes nie zasieje paniki w jego drużynie. - Jesteśmy spokojni. Wiemy, że sprawa mistrzostwa rozegra się dopiero pod koniec sezonu - przyznał Włoch.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rennes

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje