USA - Polska: Opinie po meczu

Remis z siódmym zespołem rankingu FIFA to dla polskich piłkarzy bardzo dobry wynik, uważa trener reprezentacji Polski, Paweł Janas. W nocy z niedzieli na poniedziałek naszego czasu Polska zremisowała w Chicago 1:1 z USA.

-Zremisowaliśmy z siódmym zespołem światowego rankingu, i to na jego terenie. To dla nas bardzo dobry wynik. Chciałbym podziękować polskim kibicom za doping dla naszych piłkarzy - powiedział po meczu dziennikarzom Paweł Janas.

Reklama

- Nie twierdzę, że polscy piłkarze byli groźnym przeciwnikiem, ale grali dobrze. Mieliśmy przewagę, jednak nie potrafiliśmy wykorzystać szans strzeleckich. Można się zdenerwować, gdy nie wykorzystuje się takich okazji, jakie mieli Josh Wolff, Brian McBride czy Landon Donovan. Generalnie jednak jestem zadowolony z gry, jaką zaprezentowała nasza drużyna. Polacy mieli bardzo dobry plan gry, ale to my możemy mieć pretensje do siebie, iż nie potrafiliśmy wygrać. W drużynie polskiej był bardzo dobry bramkarz (Artur Boruc), kto wie, czy nie najlepszy piłkarz meczu, zapora niemal nie do przebycia - skomentował przebieg meczu trener reprezentacji USA, Bruce Arena.

Carlos Bocanegra, strzelec bramki dla USA: To bardzo przyjemne uczucie, strzelić gola w tak ważnym momencie. Prawdę powiedziawszy nie widziałem, jak trafiła do mnie piłka, ale mam satysfakcję, że odrobiłem straty drużyny i doprowadziłem do wyrównania. To nie był gol zdobyty szczęśliwie. Zasłużyliśmy na tą bramkę, zapracowaliśmy na nią ciężko. Polacy byli trudnym rywalem, ja jednak myślę, że dominowaliśmy w tym meczu. A publiczność stworzyła na trybunach niepowtarzalną atmosferę.

Josh Wolff: Nie był to bardzo dobry wynik. Tym niemniej to dobry rezultat. Trudno jest grać przeciwko rywalowi, broniącemu w siedmiu-ośmiu graczy dostępu do własnej bramki. Nam zabrakło cierpliwości, opanowania w grze. Wiele naszych zagrań było zbyt nerwowych. Drużyna polska była potrzebnym rywalem przed czekającym nas 18 sierpnia meczem eliminacyjnym mistrzostw świata z Jamajką. Spotkanie z Polska - było dla nas testem. Na Jamajkę pojedziemy po wynik, po zwycięstwo.

W meczu z Polską przez 90 minut grał DaMarcus Beasley. Ten piłkarz drużyny Chicago Fire kilkadziesiąt minut później znów pojawił się na boisku Soldier Field. Wszedł do gry w 60. minucie spotkania swojej drużyny klubowej w lidze MLS z New England Revolution. Mecz zakończył się także remisem - 1:1.

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Janas | Chicago | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje