Uche wróci do Wisły?

- Nie jest to ten sam Kalu Uche, którego pamiętamy z Wisły - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" dyrektor sportowy Bordeaux, Marius Tresor.

Uche został wypożyczony z Wisły Kraków do francuskiego klubu za 400 tysięcy euro. W umowie jest zapisana opcja transferu definitywnego. Wtedy na konto krakowskiego klubu wpłynęłoby 1.5 miliona euro. Nigeryjczyk nie spełnia oczekiwań Bordeaux i prawdopodobnie latem wróci do Krakowa.

Reklama

- Kalu brakuje dynamiki i szybkości. Ma potencjał, umiejętności techniczne, a jednak w tej chwili ciężko mu będzie wywalczyć miejsce w składzie. Czy skorzystamy z opcji wykupu? Jeszcze za wcześnie na podjęcie decyzji - wyznał Tresor.

Uche przegrywa rywalizację o miejsce w podstawowym składzie z Marouane Chamakhem i Lilianem Laslandesem. Po wyleczeniu kontuzji gotowy do gry jest Jean-Claude Darcheville, co oznacza, że rywalizacja jeszcze się zaostrzy.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: wroc | "Bordeaux" | Bordeaux | Wisła | Kalu Uche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje