Uche przeprasza i prosi o wybaczenie

Jak już wczoraj informowaliśmy Kalu Uche został ukarany grzywną w wysokości 7000 PLN za oplucie Marka Zieńczuka w meczu Wisła - Amica.

- To kupa forsy, ale cóż mogę zrobić? Musze podporządkować się decyzjom mojego pracodawcy - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Reklama

Nigeryjczyk widocznie przemyślał swoje zachowanie i postanowił przeprosić wszystkich za haniebny wybryk. - Chciałbym przeprosić trenera i działaczy Amiki, PZPN oraz Marka Zieńczuka. Jednocześnie z pokorą proszę o wybaczenie. Mam nadzieję, że PZPN zlituję się nade mną i nie będzie żadnej dyskwalifikacji.

Uche zamierza jednak zwrócić się do PZPN z prośbą o interwencję w sprawie rasitowskich odzywek na ligowych boiskach. - Słuchanie rasitowskich obelg co tydzień albo co trzy dni nie jest miłe, ani fair ze strony piłkarzy drużyn przeciwnych - zauważa pomocnik Wisły.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Wisła | PZPN | Kalu Uche | wybaczenie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje