Uche chciał się "odmłodzić"?

Ajax Amsterdam przestał interesować się wykupieniem z Wisły Kraków Kalu Uche, gdy okazało się, że Nigeryjczyk nie jest w stanie dostarczyć aktu urodzenia na potwierdzenie danych zapisanych w paszporcie - pisze "Rzeczpospolita", powołując się na holenderski miesięcznik piłkarski "Johan" (numer 2/2004).

Afrykańscy piłkarze ukrywający swój prawdziwy wiek tak zaszli holenderskim klubom za skórę, że wymóg dostarczenia przez nich dodatkowych dokumentów stał się standardem.

Reklama

Według "Rz" w Nigerii i Ghanie bardzo łatwo można się odmłodzić. Wystarczy opłacić słabo wynagradzanych urzędników i poprawki do aktu urodzenia są nanoszone nawet w szpitalach.

Jak było naprawdę z Kalu Uche? - pyta "Rzeczpospolita". Gazeta, na którą powołuje się "Rz"nie podaje źródła informacji o zamieszaniu wokół Nigeryjczyka. Biuro prasowe Ajaksu również nie wypowiada się na temat transferów, które nie doszły do skutku.

Rzeczpospolita
Dowiedz się więcej na temat: 'Rzeczpospolita' | "Rzeczpospolita" | urodzenia | Kalu Uche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje