Tylko remis Borussii, Mainz znowu liderem

FSV Mainz 05 powrócił na fotel lidera Bundesligi. Stało się tak po niedzielnym zwycięstwie zespołu z Moguncji na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 1-0 i remisie Borussii Dortmund z TSG 1899 Hoffenheim 1-1.

Wygraną podopiecznym Thomasa Tuchela zapewnili rezerwowi. W 70. minucie Andre Schuerrle zanotował asystę przy golu strzelonym przez Andreasa Ivanschitza. Mainz ma w tym momencie dwa punkty przewagi nad Borussią, która w miała wiele szczęścia remisując w Dortmundzie.

Reklama

Prowadzenie dla gości padło w 10. minucie Luiz Gustavo znalazł podaniem Dembę Ba, który pokonał Romana Weidenfellera. Chwilę później gospodarze mogli wyrównać. Sędzia Wolfgang Stark podyktował rzut karny za zagranie ręką Isaaca Vorsaha. Do "jedenastki" podszedł Nuri Sahin i ją wykorzystał, ale arbiter nakazał powtórzenie, gdyż jeden z piłkarzy Borussii za wcześnie wbiegł w pole karne. Przy powtórce strzał Sahina obronił Tom Starke.

Zespół z Dortmundu przeważał, ale nie potrafił wykorzystać swoich szans aż do doliczonego czasu gry. Wtedy z rzutu wolnego gola na wagę jednego punktu strzelił Antonia da Silva. Brazylijczyk w 74. minucie zmienił Jakuba Błaszczykowskiego. Cały mecz w barwach gospodarzy rozegrał Łukasz Piszczek, a Robert Lewandowski wszedł na murawę w 60. minucie zastępując Kevina Grosskreutza.

- Zremisowaliśmy rzucając wszystkie siły do ataku i starając się zdobyć bramkę - powiedział Juergen Klopp,. trener Borussii.

- Powtórzenie rzutu karnego to było szaleństwo, dla mnie sędzia za taką decyzję powinien być zdyskwalifikowany do końca życia - dodał.

Zobacz wyniki, strzelców goli i składy z dziewiątej kolejki Bundesligi oraz tabelę

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: fsv mainz | remis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje