Tylko punkt Chelsea, powrót Henry'ego

Chelsea Londyn nie odrobiła żadnych strat do Manchesteru United w 22. kolejce Premier League. "Czerwone Diabły" zremisowały w poniedziałek w Newcastle 2:2, a mistrzowie Anglii, którzy grali dzień później, również podzielili się punktami, bezbramkowo remisując z Aston Villa Birmingham.

Strata sześciu punktów do liderującego ManU nie spędza jednak snu z powiek Jose Mourinho, menedżerowi "The Blues". - Taka różnica po okresie świąteczno-noworocznym nie jest zła. Mam wiele nadziei związanych z drugą częścią sezonu - powiedział Portugalczyk, który był zadowolony z postawy swoich podopiecznych w pojedynku na Villa Park.

Reklama

- Zagrali jak zespół - stwierdził Mourinho. Szkoleniowiec Chelsea ma jednak kolejny problem kadrowy. W spotkaniu z Aston Villą kontuzji nabawił się bowiem obrońca Khalid Boulahrouz. Na szczęście do gry, wcześniej niż się wydawało, ma wrócić John Terry. Kapitan "The Blues", który niedawno przeszedł zabieg kontuzjowanych pleców, ma zagrać już 13 stycznia w meczu przeciwko Wigan Athletic, choć niewykluczone jest, iż na boisku pojawi się 7 stycznia w pojedynku Pucharu Anglii przeciwko Macclesfield.

Do składu Arsenalu Londyn, po ponad miesięcznej przerwie, wrócił we wtorek Thierry Henry, a jego drużyna pokonała Charlton Athletic aż 4:0. Francuz powrót uczcił golem zdobytym w 30. minucie z rzutu karnego. "Jedenastka" została podyktowana za faul Osei Sankofa, za który otrzymał czerwoną kartkę, na Robinie van Persiem.

Grający z przewagą jednego zawodnika "Kanonierzy" stopniowo powiększali swoją przewagą. W 45. minucie do siatki trafił Justin Hoyte, a potem dwukrotnie Scotta Carsona pokonał van Persie (76. z karnego i 90.).

Zobacz WYNIKI oraz ZDOBYWCÓW GOLI w 22. kolejce

oraz

TABELĘ Premier League

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Londyn | powrót | henry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje